Sport to zdrowie: Sarah Stage

2016-11-18
Sport to zdrowie: Sarah Stage

Gwiazdą internetu została ledwie kilka miesięcy temu dzięki... ciąży. Tak, tzw. "parenting" jest w modzie, szczególnie, kiedy mama może pochwalić się taką urodą jak Sarah Stage. My obiecujemy, że w galerii nie umieściliśmy żadnych zdjęć "z brzuchem". Za to selfie i owszem. Przekonacie się, że Sarah lubi selfie.

Umówmy się - jesteście na stronie PLAYBOYA. Odpowiedzialne rodzicielstwo i to, jak zachowywać się w ciąży to sprawy, które raczej nie leżą w kręgu naszych głównych zainteresowań. A Sarah Stage przeciętnemu internaucie może kojarzyć się właśnie z tymi tematami, bo to dzięki nim wypłynęła w pewnym momencie zrobiło się o niej głośno (nawet jeśli internet raczej śmiał się z jej poczynań niż je podziwiał). 

 

 

Cóż, my przymykamy oczy na temat dzieci i pokazujemy to, co lubimy najbardziej. Czyli piękną kobietę, która lubi dzielić się swoim pięknem z innymi. A jaki jest lepszy sposób na robienie tego niż prezentowanie ponętnego ciała na Instagramie? Sarah robi to od dawna i to z sukcesem. Na swoim profilu modelka zgromadziła 2 miliony obserwujących ją użytkowników. Strzelamy, że mimo wszystko raczej nie są to odpowiedzialne matki.

 

Z kim mamy do czynienia? Ze śniadą dziewczyną o bardzo klasycznej urodzie. Sarah jest zresztą nie tylko po prostu śliczna, ale i wysportowana. Czyli wie, co robić ze swoim ciałem, żeby podobać się jeszcze bardziej niż się podoba (a podoba się nieprzeciętnie). I taką postawę pochwalamy! Zresztą wy też. Kliknijcie w galerię, a przekonacie się, jak bardzo ją pochwalacie!

 

A kiedy już skończycie przeglądać zdjęcia gorącej Sary, przerzućcie się na dziewczyny, które naszym zdaniem są do niej nieco podobne: Jessikę Goicoechea oraz niezastąpioną Irinę Shayk.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska