Pauline Baly – nasza playmate lipca 2016

Pauline Baly – nasza playmate lipca 2016

Piękna paryżanka, której pełną sesję możecie zobaczyć w sierpniowym PLAYBOYU.

 

Francuska fotomodelka mieszka w Paryżu, ale – jak sama przyznaje – większość czasu spędza w podróżach. – Nie lubię zimowych sesji zdjęciowych w Paryżu, bo bardzo marznę – wyznaje nam.
– Tym razem udało mi się tego uniknąć, bo zdjęcia robiliśmy w słonecznym Miami – opowiada Pauline, która myśli o karierze filmowej. – Zrobiłam już pierwszy krok i zagrałam małą rolę w francuskim filmie
La crème de la crème. Teraz dostałam kilka propozycji z Ameryki. Co z tego wyjdzie? Zobaczymy – dodaje z uśmiechem.

 

 

My jako ciekawostkę dodamy, że zdjecia te powastały w rezydencji doktora Lenny’ego Roudnera. To bardzo słynne miejsce w Miami, gdzie powstaje wiele sesji zdjęciowych. Doktor Roudner to chirurg plastyczny sław, więc stać go na ładne mieszkanie, a przy okazji zyskuje rozgłos.

 

 

Imię i nazwisko: Pauline Baly

Biust: 79 cm

Talia: 62 cm

Biodra: 87 cm

Wzrost: 166 cm

Waga: 48 kg

 

Urodzona: 22 marca 1993 r. we Francji
Znak zodiaku: Baran

 

Lubię: zwierzęta, ciepłe dni, Miami, Paryż, Brigitte Bardot, Kate Moss, piękne kobiety i – oczywiście – pozytywne wibracje!

 

Nie lubię: pretensjonalnych osób, defetystów, niegodziwości, zanieczyszczenia środowiska, polityki i wszelkiego zła, które ludzkość wymyśliła.

 

W wolnym czasie: tak naprawdę nie mam wolnego. Podróżuję po całym świecie z fotografami robiąc sesje
dla różnych magazynów. Staram się pokazywać moje podróże na Instagramie. Najbardziej lubię odciąć się
od świata na jednej z greckich wysp.

 

Facet powinien: być tak ambitny jak ja! Poza tym kochać zwierzęta, lubić podróże, mieć w sobie nieco szaleństwa, poczucie humoru, doceniać mój styl ubierania się i kochać dobre jedzenie.

 

Moja fantazja: zagrać w filmie jednego z moich ulubionych reżyserów takich jak Tim Burton czy Nicolas Winding Refn. Ten drugi nakręcił teraz fascynujący obraz Neon Demon z cudowną Elle Fanning w roli głównej. Odnajduję samą siebie we wszystkich ich filmach, są one dla mnie wielką inspiracją. Uwielbiam też horrory Guillermo del Toro.

 

zdjęcia: Jarmo Pohjaniemi

 

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska