Brittny Ward – Miss Stycznia 2015

Brittny Ward – Miss Stycznia 2015

Poznajcie amerykańską Miss Stycznia Brittny Ward!

Notes Playmate:

 

Biust: 89 cm

Talia: 63 cm

Biodra: 89 cm

Wysokość: 155 cm

Waga: 59 cm

Kolor włosów: czarne

Kolor oczu: brązowe

Wiek: 26

Pochodzenie: Sacramento, Kalifornia

Tytuł: Miss Stycznia 2015

 

 

Amerykańska Miss Stycznia 2015 dorastała w Sacramento (z tego samego miasta pochodziła inna niedawna Playmate, którą wam prezentowaliśmy – Alexandra Tyler). Co typowe w tamtych stronach, dorastała grając w siatkówkę i słuchając Led Zeppelin, Rolling Stonesów i Janis Joplin. Szybko wyczuła, że dzięki swojej urodzie ma szanse zrobić karierę.

 

Zaczęła w bardzo młodym wieku. Jej matka pracowała jako profesjonalna fryzjerka i od dzieciństwa zabierała małą Brittny na rozmaite konkursy piękności. Podobało jej się wszystko oprócz tego, że uczestniczki tych konkursów zawsze starały się być słodsze niż w rzeczywistości. Brittny wiedziała zaś, że posiada także ciemniejszą, bardziej niebezpieczną stronę. To właśnie jej obecność ma zamanifestować tatuaż, który zrobiła sobie na karku.

 

Mamy dowód na istnienie tej dzikszej strony Brittny. Sesja w PLAYBOYU była pierwszą, podczas której modelka pozowała całkiem nago (choć na publikowanych teraz przez nas zdjęciach nie możecie tego zobaczyć). Myślicie, że na początku była, jak większość modelek w podobnej sytuacji, trochę zawstydzona sytuacją, w jakiej się znalazła? Nic z tych rzeczy! Dziewczyna wskoczyła od razu na głęboką wodę i nie utonęła. Jak sama wyznała, podczas sesji czuła się jak silna, niesamowicie pewna siebie kobieta. Użyła nawet porównania do samej Angeliny Jolie.

 

Zresztą Brittny podobnie przedstawiła się amerykańskiemu PLAYBOYOWI. Modelka wychodzi z założenia, że życie jest zbyt krótkie, by przejmować się głupotami. Marzy o skoku ze spadochronem, a także o wycieczce na safari. Dziewczyna sądzi, że tajemnicą szczęścia jest muzyka. Według niej ma ona moc poprawiania nastroju w absolutnie każdej sytuacji.

 

Dla Brittny zostanie naszą Playmate to wielki honor. Tak przynajmniej twierdzi. Wyznała wręcz, że sesja dla PLAYBOYA otwiera nowy rozdział w jej życiu. No cóż, my też bardzo się cieszymy!

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska