Dziewczyna z ringu: Brittney Palmer

2016-10-05
Dziewczyna z ringu: Brittney Palmer

Są takie dziewczyny, których zdjęcia pozwalają nam jak gdyby przenieść się w czasie. W przypadku Brittney Palmer - gdzieś w sam środek lat dziewięćdziesiątych, kiedy to w PLAYBOYU robiły karierę dziewczyny jakby rodem z amerykańskiego snu. Mamy tu na myśli klasyczne, "amerykańskie" piękności - z burzą blond włosów i wydatnym biustem. Zupełnie takie jak Brittney.

Brittney Palmer to postać znana w całych Stanach Zjednoczonych. Tak samo, jak znane w całych Stanach jest MMA. Już kojarzycie związek między nimi? Otóż Brittney to najbardziej znana amerykańska ring girl, czyli mówiąc po naszemu, hostessa pracująca przy walkach. A że sporty walki są w Ameryce bardzo popularne - Brittney znają tam niemal wszyscy. Tym bardziej, że amerykańska federacja MMA zrobiła z modelki właściwie swoją maskotkę. W kanale telewizyjnym, który transmituje walki federacji, czyli MMA Rocks, pokazano nawet telewizyjny show, którego modelka jest główną bohaterką.

 

 

Łatwo się przekonać jaką popularnością cieszy się Brittney Palmer w przeciętnym amerykańskim domu. Wystarczy wejść na jej profil na Instagramie i zobaczyć, że obserwuje ją tam blisko milion osób. Inny argument? Ależ proszę! Nie trzeba daleko szukać. W końcu za miernik popularności może posłużyć nasz amerykański odpowiednik. Brittney pozowała do okładkowej sesji w PLAYBOYU już w 2012 roku. I to już wtedy w charakterze gwiazdy. Zgadnijcie czy numer z marca 2012 dobrze się sprzedał!

 

Nic dziwnego! Brittney jest popularna nie tylko dlatego, że Amerykanie lubią sporty walki. Także dlatego - a może przede wszystkim? - że kochają piękne kobiety. A właśnie taki typ dziewczyny jaki reprezentuje Brittany wciąż podoba się Amerykanom najbardziej - gęste blond włosy, wyraźnie zaznaczony biust i sylwetka odpowiadająca mniej więcej klasycznemu ideałowi 90-60-90. Do tego stylizacje - krótkie jeansowe shorty, seksowna bielizna i odważne kostiumy z dużymi dekoltami. Brittany jest jakby przeciwwagą do wszystkich "artystycznie" i "wielkomiejsko" wyglądających modelek (które zresztą większości Amerykanów wydają się zbyt wychudzone). A z drugiej strony - Brittney nie ma też tyłka Kim Kardashian. Jest dziewczyną z sąsiedztwa, która zrobiła wielką karierę jako hostessa. Jak wielu Amerykanów to kręci! Was też?

 

 

Wypada też jasno powiedzieć, że na swój sukces Brittney zapracowała. Pochodząca z Las Vegas dwudziestodziewięciolatka jest częścią przemysłu rozrywkowego już od ponad dziesięciu lat. Największe sukcesy nie przyszły od razu - musiała na nie trochę poczekać. I pracować. Jak widać opłaciło się.

 

W wolnych chwilach Brittney maluje. Jak twierdzi, głęboko w sercu czuje się dzieckiem-kwiatem, więc jej prace najczęściej inspirowane są właśnie czasami Woodstocku 69. Uwaga, to nie tylko hobby! Brittney udaje się nawet sprzedawać swoje obrazy! Jesteśmy ciekawi czy wśród kupujących więcej jest nowoczesnych hipisów czy fanów MMA...

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska