Australijska piękność: Stephanie Claire Smith

2016-11-03
Australijska piękność: Stephanie Claire Smith

Obejrzyjcie zdjęcia Stephanie Claire Smith i powiedzcie, co lubi najbardziej ta młoda piękność z Australii. Plaże, prawda? Jak się okazuje, nic z tych rzeczy.

 

Steph-Claire (tak sama skraca swoje imiona) twierdzi, że morska woda, a właściwie to, że jest słona, powoduje, że jej nie lubi. Piasek z jego cechą numer 1, czyli wchodzeniem wszędzie, też nie powoduje, że ma ochotę jeździć nad morze. Zamiast tego woli rzeki i jeziora: tam naprawdę wypoczywa. A na plażach pojawia się, bo musi: pozuje na nich do zdjęć.

 

Co zrobić, żeby mieć takie ciało? Stephanie Claire Smith nie ukrywa, że odziedziczyła je po rodzicach i żadna w tym jej zasługa, że „jest dobrze”. Na swojej stronie wspomina piękną matkę i przystojnego ojca, Australijczyków z Melbourne. Pokazuje też zdjęcia, które jej słowa potwierdzają.

 

Jednak geny to nie wszystko. Od kiedy Steph-Claire została modelką, ciężko pracuje nad swoją figurą, właściwie codziennie ćwiczy. Nie, nie z trenerem, bo sama jest trenerką i to ona formuje ciała innych. Na podstawie swoich doświadczeń napisała już książkę i drugą z poradami dietetycznymi. Takie pozycje sprzedają się dziś naprawdę nieźle, a jeśli już poparte są dowodami skuteczności (że tak jest można ocenić przeglądając galerię), to stają się bestsellerami.

 

Uroda Australijki sprawiła, że występuje w sesjach reklamowych odzieży sportowej i kostiumów kąpielowych. Jej temperament raczej nie stawia jej w jednym rzędzie z celebrytkami słynnymi z tego, że są słynne. Stephanie Claire raczej nie podsyca zainteresowania sobą wywołując niezdrowe sensacje. Jeśli już to zamieszcza zdjęcia na instagramowym profilu. To wystarcza, by śledziło ją coraz więcej i więcej osób.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska