12 dowodów, że randki to głupota

2016-12-16
12 dowodów, że randki to głupota

Żebyśmy się dobrze zrozumieli – wcale nie twierdzę, że bycie w związku jest głupie. Jakkolwiek na to spojrzeć, jeśli znajdziesz kogoś, z kim naprawdę lubisz być – trzymaj się go jak najdłużej. Chodzi mi raczej o zwyczajne randki. Właśnie to jest głupie. Jeśli mi nie wierzycie – to 12 powodów, które dowodzą mojej tezy.

1. Randki są drogie

Dobry Boże, jakie to drogie! Naprawdę nie rozumiem kolesi, którzy w jednym czasie umawiają się z więcej niż jedną kobietą. Ile wy na to wydajecie? Nawet jeśli wychodzicie tylko coś zjeść i wypić parę drinków – za każdym razem płacisz. Oczywiście teoretycznie możecie płacić oddzielnie, ale wtedy wysyłasz jej bardzo czytelny przekaz, prawda? Może ci powiedzieć: „Hej, jesteś świetny. Może nie tak świetny, żeby zapłacić za moją połowę pizzy, ale wciąż trochę świetny.”

 

2. Randki są podobne do dziwacznej rozmowy o pracę

- Widziałaś ten film?
- Taa, cóż, był dobry. (Tak naprawdę go nie wiedziałeś.)
- A oglądałaś ten program?
- Nie.
- Aha. To też dobrze.
O co mam zapytać, żebyśmy wreszcie odpowiedzieli jednakowo?

 

3. Zabierają zbyt dużo czasu

Jeśli chodziłoby tylko o same randki, byłoby jeszcze nienajgorzej. Ale być może umawiasz się na te randki przez aplikacje randkowe. Żeby wreszcie z kimś się umówić najpierw musisz przejrzeć setki profili, a kiedy wreszcie trafi ci się jakiś „match” – tracisz jeszcze czas na small talki. W pewnym momencie to staje się jak praca dorywcza, a w dodatku często nie kończy się niczym innym niż jakimś nieporadnym przytulaniem i spotkaniami-niewypałami.

 

4. Nie możesz zmienić planów bez pokazywania flagi ostrzegawczej

Jesteś umówiony w czwartek na pierwszą randkę, ale akurat tak wyszło, że w czwartek musiałeś dłużej zostać w robocie? Równie dobrze możesz już więcej nie próbować umawiać się z tą dziewczyną. Nawet w przypadku całkiem realnego powodu, odwoływanie randki na ostatnią chwilę sprawia, że czujemy, iż nie jesteśmy dla tej osoby priorytetem. A przecież nie możesz iść tam taki zmęczony i przez cały wieczór do niczego się nie nadawać. Już lepiej wrócić do domu i słuchać w ciemności muzyki.

 

5. Zwiększasz liczbę udawanych znajomych

Bądźmy szczerzy, jeśli uda ci się ją poderwać i zaprosi cię do siebie, istnieje ryzyko, że spotkasz tam jej współlokatorów, którzy śmierdzą jajkami i z którymi będziesz musiał rozmawiać. Dlaczego zawsze robią jajecznicę? Chcą zrobić ci na złość? Powinieneś kupić im więcej jajek jako prezent na dobry początek znajomości? Kto rozwiąże zagadkę tych wszystkich kolesi robiących jajecznicę?

 

6. Zbyt wiele niepisanych zasad

Musisz napisać do niej sms-a, ale nie za wcześnie. Ale jeśli z kolei będziesz czekał zbyt długo – wyjdziesz na niezainteresowanego. Chociaż to nie zawsze zła rzecz. W końcu im bardziej jesteś niezainteresowany, tym bardziej ona jest zainteresowana tobą. A przy okazji – na Boga – ile mamy lat? Jeśli kogoś lubisz, po prostu mu to powiedz! Nie musisz oświadczać się jej po pierwszej randce, ale bez sensu jest też obejrzeć razem cały sezon serialu i udawać, że nic się nie dzieje.

 

7. Oboje staracie się sobie zaimponować

To normalne, że jesteś szczególnie miły dla osoby, którą spotykasz po raz pierwszy. To nie jest zła rzecz. Złą rzeczą jest, kiedy oboje śmiejecie się ze swoich słabych żartów i udajecie podekscytowanych rzeczami, które normalnie was nie obchodzą. Ile razy byłeś na randce i niezupełnie słuchałeś co ona mówi i przytakiwałeś zachwycony, chociaż tak naprawdę chodziło tylko o ukradkowe spoglądanie na jej biust.

 

8. Wspominałem już, że randki są drogie?

Ludzie nie zdają sobie sprawy, że Netflix został stworzony właśnie dla randek. Przecież to O WIELE tańsze niż wychodzenie.

 

9. Jeśli idzie słabo, nie możesz po prostu wyjść

Wszyscy musimy brnąć przez te wszystkie konwenanse aż do: „O Boże, było świetnie, musimy KONIECZNIE spotkać się niedługo!” Nawet wtedy, kiedy w rzeczywistości wiesz, że do siebie nie pasujecie przynajmniej od momentu, kiedy zaśmiała się zbyt głośno jeszcze w czasie reklamy przed filmem, na który poszliście do kina. No to co, jeszcze przytulenie na pożegnanie i wreszcie do domu, co?

 

10. Nie możesz zamówić skrzydełek z KFC

Oboje macie na nie ochotę, ale przecież nie możecie zamówić skrzydełek na pierwszej randce. Chociaż jeśli pomyśleć o tym trzeźwo, może to i dobra zasada. Przecież nikt nie chce się całować z osobą pachnącą sosem barbecue czy, nie daj Boże, czosnkowym.

 

11. Prawdopodobnie macie wspólnych znajomych

Powinieneś nie tylko próbować jej zaimponować, bo chcesz ją zdobyć, ale także próbować się nie skompromitować w przypadku gdyby coś poszło nie tak – w końcu jeśli zrobisz coś głupiego, na pewno okaże się, że macie wspólnych znajomych, a ona o wszystkim im opowie.

 

12. Oboje musicie udawać, że obchodzą was rzeczy, które tak naprawdę was nie obchodzą.

Główne wspomnienie z KAŻDEJ pierwszej randki? „O Boże, ja też!”. I to tyle jeśli chodzi o pierwszą randkę. O Boże, randki są takie głupie!

 

Autor: Rob Fee/playboy.com
Przekład: Radek Pulkowski

 

fot. iStock

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska