Szwedzi potrzebują godzinnych przerw w pracy... na seks

2017-02-22
Szwedzi potrzebują godzinnych przerw w pracy... na seks

Szwedzi są znani ze swojego innowacyjnego podejścia do zatrudnienia. Czy tym razem przejdą samych siebie? Jeden z polityków zaproponował wprowadzenie płatnej, wolnej godziny tygodniowo, w czasie której pracownicy mogą pojechać do domu i... uprawiać seks.

Praca w Szwecji wydaje się rzeczą raczej pożądaną, przynajmniej z perspektywy większości innych krajów europejskich. Nie chodzi tylko o godziwe zarobki i wysoki standard życia w kraju wikingów. Potomkowie wikingów pracują też... mało. Właściwie w kategorii najmniejszej liczby godzin pracy tygodniowo wyprzedzają ich w Europie tylko Francuzi i Finowie. Wygląda jednak na to, że praca i tak nie pozostawia im czasu na życie. Na przykład na seks.

 

Niedawno pisaliśmy wam co zrobić, jeśli przez pracę nie macie wystarczająco czasu na seks. Podsuwaliśmy pomysły na to jak sobie z tym poradzić. W Szwecji jednak takich rzeczy nie pozostawia się po prostu obywatelem. Zamiast tego próbuje się planować je systemowo.

 

Na pomysł wpadł niejaki Per-Erik Muskos, radny miasta Övertorneå. Stwierdził on, że Szwedom trzeba pomóc odzyskać intymność w związkach, którą stracili – oczywiście! – przez przepracowanie. Przecież na pewno dodatnio przysłuży się to ich zdrowiu psychicznemu, a więc także... zwiększy efektywność wykonywania zadań. Same korzyści. I jest w tym trochę racji – w końcu wiadomo, że seks to zdrowie.

 

Muskos rozumie, że w przypadku takiej godzinnej przerwy na seks pracodawcy raczej trudno będzie rozliczyć pracownika. Czy na pewno pojechał uprawiać seks ze swoją partnerką, a nie załatwić niecierpiącą zwłoki sprawę w banku? Tu potrzebne jest zaufanie...

 

Z drugiej jednak strony: czy jakiś zdrowy pracownik chciałby w takim przypadku oszukiwać? Pytanie zostawiamy otwarte.

 

Źródło: „The Local”

 

fot. iStock

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska