Aplikacja do seksu oralnego na odległość

2017-03-13
Aplikacja do seksu oralnego na odległość

Postęp technologiczny jest nieubłagany – właśnie zyskaliśmy możliwość oralnego zaspokojenia drugiej osoby za pomocą smartfona. W jaki sposób? Poprzez lizanie jego ekranu.

Kojarzycie CamSodę? Ta firma od dawna zaskakuje nas swoimi niecodziennymi, a przy tym odważnymi pomysłami w sferze łączącej seks i nowoczesną technologię. Najpierw pochwalili się BlowCastem, czyli serwisem ochrzczonym jako „iTunes z seksem oralnym”, następnie zaprezentowali holograficzny projektor w stylu Gwiezdnych wojen, by w końcu zaoferować specjalną maskę o nazwie Oh-Roma, dzięki której jej użytkownik może… poczuć zapach dziewczyny, która pręży się dla niego przed kamerką internetową.

 

Najnowszy pomysł świrów z CamSoda to niejako rozwinięcie pomysłu BlowCasta. Ich najnowsza aplikacja o nazwie O-Cast umożliwia bowiem uprawianie seksu oralnego za pomocą smartfona. Jak to działa? Najpierw użytkownik „wylizuje” na ekranie telefonu (miejmy nadzieję, że po uprzednim jego wyczyszczeniu) wzór, który następnie jest zapisywany i umieszczany w chmurze. Następnie inna osoba ściąga go z internetu na swój telefon, który łączy się poprzez Bluetooth z dedykowanym modelem wibratora, a ten odtwarza zapisany wzór. Lizanie telefonu, chmura, wibrator z Bluetooth… Trzeba przyznać, że żyjemy w naprawdę ciekawych czasach. Ludzie odpowiedzialni za stworzenie filmu o Licksterze (czyli aplikacji, która umożliwia doskonalenie swoich umiejętności oralnych w stylu Dance Dance Revolution) chyba nie przypuszczali, że ich żart stanie się kiedyś rzeczywistością.

 

Nagrywanie i wysyłanie swoich mistrzowskich ruchów do chmury jest darmowe. Ich ściąganie również, ale od 1 kwietnia aplikacja będzie kosztowała 99 centów.

 

foto: pixelfit / iStock

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska