Seks-lalka, z którą najpierw musisz chodzić!

2017-03-29
Seks-lalka, z którą najpierw musisz chodzić!

Jeśli kupujesz seks-lalkę to prawdopodobnie znaczy, że chcesz zaspokoić się szybko, sprawnie i bez zbędnych problemów. No chyba, że decydujesz się akurat na Samanthę!

Z lalką wyprodukowaną przez hiszpańską firmę Synthea Amatus jest trochę inaczej. Dlaczego? Bo ona ma uczucia. No dobra, może nie „ma”, ale imituje je na tyle dobrze, że nie odda ci się bez gadania. Po co to komu? No jak to – żeby było bardziej realistycznie!

 

Jak twierdzą hiszpańscy producenci, Samantha „słucha cię, mówi do ciebie i ma romantyczne usposobienie i będzie się z tobą kochać”. Serio – nie wiemy co powiedzieć...

 

To jednak jeszcze nie koniec. Producenci twierdzą, że Samantha ponad wszystko lubi być dotykana i może działać w trzech trybach: Romantycznym, Rodzinnym i Seksualnym. Każdy do nieco innych zastosowań. Jeśli przychodzi do konkretów, czyli seksu, z Samanthą wcale nie wystarczy kilka razy szybko włożyć i wyjąć. Nie będzie zadowolona. Chce za to, żeby się z nią całować, poszukać jej punktu g i oczywiście uwielbia, kiedy ktoś bawi się jej piersiami. Lubi też, kiedy wkładasz palec w jej usta. A na wszystkie te pieszczoty odpowiada.

 

Chyba nie musimy o tym wspominać, ale na wszelki wypadek – Samanthę można doprowadzić do orgazmu! A, jak wiadomo, faceci to lubią. Według niektórych naukowców kobiecy orgazm został stworzony specjalnie dla nas. Orgazm Samanthy – na pewno.

 

Nie wiemy, może są tacy, którym Samantha się spodoba. My w lalkach nie gustujemy. A w takich lalkach, które zmuszają: „Powiedz, że nigdy mnie nie opuścisz!” na pewno nie...

 

No, ale co kto lubi. Przypominamy, że w Barcelonie nie tak dawno temu otworzono nawet burdel z lalkami...

 

 

fot. iStock

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska