Mega wejścia

Mega wejścia

Każdy kto ogląda, od czasu do czasu choćby, jakieś widowisko sportowe, koncert, wie jak ważne jest wejście na scenę. Porządnie zaimprowizowane wkroczenie na arenę zmagań może zdziałać cuda, ubarwić widowisko, z kiepskiego boksera uczynić na parę sekund wojownika itd. itp. W Wrestlingu, szczególnie tego z pod znaku najpopularniejszej federacji WWE–World Wrestling Enterteiment, to obowiązek aby wejście robiło jak największe wrażenie.

 

 

Poniżej Zobaczycie prawdziwy rarytas, czyli coś co z założenia miało budzić wszelakiego rodzaju ohy i ahy u zgromadzonej publiczności,a  spowodowało efekt z goła odmienny, czyli wywoływało prawdziwe salwy śmiechu. Wstrzymajmy jednak nasze politowanie, przy takiej ilości rzeczy jakie organizatorzy przygotowują podczas wkroczenia bohaterów na ring, aż dziw bierze, że przeważnie wszystko jednak idzie zgodnie z planem. A że czasami zdarzają się wyjątki, i że dodatkowo w około jest mnóstwo kamer ...   

 

Dla porównania tak zapaśnicy chcieliby żeby ich wejścia, zazwyczaj wyglądały:

 

Ok może nie jest to najwyższa forma sztuki, ale też widowni nie o to chodzi. Ma być jak najgłośniej, pirotechnicy mają się uwijać, a wrestlerzy napinać muskuły dodatkowo pokazując cała paletę groźnych/dziwnych min. Mówiąc zresztą o mimice, jeśli przyjrzymy się niektórym tuzom WWE, nie powinniśmy się dziwić czemu spora grupa zapaśników odnosi później całkiem znaczące sukcesy w kinie kategorii F, żeby wspomnieć choćby Stevea Austina, czy Johna Cenę.

 

Każdorazowo gale wrestlingu to wydarzenie, w którym główny nacisk kładzie się na robienie jak największego show. Sport nie jest tu najważniejszy, rywalizacja jest zazwyczaj w pełni wyreżyserowana. Tym co jedynie wymyka się z pod kontroli twórców to ewentualne kontuzje głównych bohaterów. “Zapaśnikom” nie można odmówić, przeważnie są nielichymi atletami, których wyczyny mogły by konkurować w nie jednych zmaganiach kaskaderskich. Przy takich popisach nie zawsze można zejść ze sceny o własnych siłach.

 

Poniżej możecie zobaczyć, już same występy, kiedy coś poszło nie tak. Niektóre mogą wydawać się zabawne, choć podczas oglądania większości pojawia nam się na twarzy naprawdę nieprzyjemny grymas.

 

Zatem pomimo czasem przydarzających się gaf, oddajmy szacunek zapasikom, wszak już Darren Aronofsky udowodnił, iż niełatwy to kawałek chleba.

 

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska