5 mitów na temat seksu w kosmosie

2017-06-13
5 mitów na temat seksu w kosmosie

Podróże komercyjne w kosmos już wkrótce. Na razie są drogie i kosztują miliony, ale później potanieją. Kuszące wydaje się zatem udanie się na orbitę i uprawianie seksu. Tylko czy rzeczywistość nie będzie gorsza niż fantazje?

 

1. Nie bylibyście sami

 

Mark Shelhamer z NASA nie pozostawia wątpliwości: „W kosmosie nie ma i nie będzie prywatności. Takie rzeczy to tylko na filmach”. Wszystko, co dzieje się w jakimkolwiek pojeździe wysyłanym na orbitę, jest monitorowane, nagrywane i transmitowane. Nie ma takich pieniędzy, które byłyby w stanie pokryć zapotrzebowanie na prywatne pomieszczenie.

 

2. Zostałbyś sam, po pchnięciu

 

Kłania się fizyka, wielbicielu kosmicznych uniesień. W stanie nieważkości lub w stanie bliskim stanowi nieważkości, nie ma możliwości przytrzymania się nawzajem. Oznacza to, że jeśli wszedłbyś w partnerkę i pchnął, ona by odleciała i uderzyła o ścianę. Musiałbyś ją bez przerwy trzymać, pokonując reakcję na pchnięcie. No a przecież sam musiałbyś się czegoś trzymać. Pewnym rozwiązaniem byłaby jedynie specjalistyczna uprząż lub coś w tym rodzaju. Może to jest pomysł?

 

3. Nie chciałoby ci się

 

Wszystkie badania przeprowadzane na astronautach od dziesięcioleci nie pozostawiają wątpliwości. Poziom testosteronu w organizmie dramatycznie się obniża. Ani jej, ani tym bardziej tobie, żadnemu z was by się po prostu nie chciało kochać.

 

4. Nie wiadomo, czy by ci stanął

 

Nawet gdybyście mieli uprząż i nawet gdyby jakimś cudem w waszych żyłach wciąż znajdowała się wystarczająca ilość testosteronu, to ty napotkałbyś na fundamentalny problem. Nie miałbyś pewnie erekcji albo byłaby ona niewystarczająca do prowadzenia penisa do cipki. Otóż krew inaczej krąży w stanie nieważkości, przy braku grawitacji. Do pewnych organów dopływa jej mniej. John Mills z Anderson University wyjaśnia: „W kosmosie jest to właściwie niemożliwe. Erekcja wygląda jak delikatne stwardnienie. Nic, czym można by powalczyć naprawdę”.


5. Zalałby was pot

 

Na ziemi podczas seksu ludzie się pocą. Ale pot wsiąka w podłoże i paruje. Nie przeszkadza. Tymczasem w kosmosie byłoby inaczej. Parowania by nie było, kropelki odrywałyby się od ciała i… tak naprawdę zalałaby was fala potu. Bylibyście jak w deszczu. Mało seksowna perspektywa, prawda?

 

Foto: iStock

 

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska