FC Porto oskarża Benficę o wydawanie pieniędzy na… szamańskie czary!

2017-06-30
FC Porto oskarża Benficę o wydawanie pieniędzy na… szamańskie czary!

Gdyby o takie rzeczy oskarżały się kluby z trzeciej ligi nigeryjskiej, nie bylibyśmy szczególnie zdziwieni. Ale w tym przypadku stronami zainteresowanymi są dwa największe kluby portugalskie, więc sprawa automatycznie robi się o wiele bardziej interesująca.

Ciężkie działa wytoczył przeciwko Benfice jeden z ich największych rywali, czyli FC Porto. Francisco Marques, który w drugim z wymienionych klubów pełni rolę dyrektora do spraw komunikacji twierdzi, że posiada dowody na to, jakoby klub z Lizbony nie tylko korumpował sędziów, ale także szpiegował telefon Fernando Gomesa – prezesa portugalskiego związku piłki nożnej.

 

Na tym jednak oskarżenia się nie kończą – przeciwnie, robi się jeszcze ciekawiej. Zdaniem Marquesa, klub z Lizbony miał korzystać z jeszcze innych metod, mających zapewnić im zwycięstwa w meczach. Dyrektor FC Porto twierdzi, że dysponuje mailami, które wymieniali między sobą Luis Filipe Vieira (portugalski biznesmen, działający w branży nieruchomości, a przy tym właściciel Benfiki) oraz pochodzący z Gwinei-Bissau doktor Armando Nhaga. Co z owych maili wynika? Marques uważa, że Vieira łącznie zapłacił Nghadze 170 tysięcy euro, a ten w zamian… odprawiał czary, które miały za zadanie zapewnić Benfice zwycięstwa w spotkaniach! Portugalski serwis, który informuje o całej sprawie twierdzi, że cennik doktora Nhangi prezentował się następująco:

 

€5,000 – zwycięstwo w Superpucharze

 

€100,000 – zwycięstwo w lidze

 

€10,000 – zwycięstwo w meczu grupowym Ligi Mistrzów

 

€30,000 – zwycięstwo w fazie pucharowej Ligi Mistrzów

 

€1,000 – zwycięstwo w Pucharze Portugalii lub Pucharze Ligi

 

€5,000 – zwycięstwo w finale Pucharu Portugalii lub Pucharu Ligi

 

Nhanga miał otrzymać pieniądze przed meczem ⅛ finału Ligi Mistrzów, w którym Benfica mierzyła się z Borussią Dortmund. Czary musiały być jednak jakieś trefne, ewentualnie Pierre-Emerick Aubameyang miał przy sobie amulet ochronny, bo załadował klubowi z Lizbony hat-tricka, a Borussia zwyciężyła 4-0.

 

Jesteśmy bardzo ciekawi, jak ta sytuacja się rozwinie – czekamy na kolejne informacje z Portugalii!

 

foto: Mordolff / iStock

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska