12 najlepszych wymówek, kiedy nie jesteś w nastroju na seks

12 najlepszych wymówek, kiedy nie jesteś w nastroju na seks

Jako facet chcę tylko powiedzieć, że seks bywa czasami niewiarygodnie stresujący. Jasne, istnieją kolesie, którzy potrafią po prostu tam wskoczyć, obojętnie kiedy i gdzie, a także bez żadnego zbędnego myślenia. Ale nie wszyscy tacy są. Czasami po prostu nie jesteś w nastroju na seks, prawda? A najczęściej: twój penis nie jest i nie reaguje.

Jednocześnie przecież nie możesz powiedzieć po prostu: „Sorry, nie jestem dziś w formie”. Żeby ci pomóc, przygotowałem kilka wymówek, które pomogą ci wymigać się od niemożliwego stosunku.

 

1. „Muszę się wysikać!”

Nie zrozum mnie źle – to rzeczywiście często się zdarza. Jesteś wyposażony w jednopasmówkę i kiedy obie rzeczy chciałyby nią przejechać, mocz wygrywa prawie zawsze. Co nie zmienia faktu, że kiedy masz przed sobą jedną z tych nocy, kiedy zdecydowanie wiesz, że nic nie ma prawa się wydarzyć – zrzuć winę na pęcherz. Kiedy wrócisz z toalety masz dwa wyjścia – możesz spróbować jeszcze raz albo odpuścić. Moim zdaniem uryna to jedna z najbardziej niezawodnych wymówek rujnujących seks.

 

2. „Hej, słyszałaś coś?”

Nie unikam też przerywania miernego seksu zasygnalizowaniem możliwości wtargnięcia do domu intruza lub ducha. „Hej, wybacz, ale muszę przerwać. Możesz mi wierzyć, to byłby najlepszy seks na jaki stać istoty ludzkie, ale właśnie wydawało mi się, że słyszałem jak otwierają się drzwi i na pewno wszedł przez nie morderca!” Cholera, to naprawdę odważne z twojej strony, że pójdziesz to sprawdzić. Nie jesteś seksualnie niedopasowany, jesteś prawdziwym bohaterem! Oczywiście możesz też powiedzieć, że do domu wchodzi właśnie twój współlokator, ale przecież duch zabrzmi dużo bardziej ekscytująco!

 

3. „Poczekaj chwilę, jest gorąco nie do wytrzymania!”

Jeśli między wami robi się coraz goręcej, ale ty czujesz, że wielki finał nie wchodzi dziś w grę – zrzuć winę właśnie na temperaturę i brak klimatyzacji! Oczywiście nie możesz używać tej wymówki zbyt często, bo ona zacznie coś podejrzewać. W końcu dlaczego nie zainwestujesz w wentylator?!

 

4. „Dziś w nocy chcę się tobą zaopiekować”

Przy odrobinie szczęścia wyjdziesz na czułego i wrażliwego. Pamiętaj tylko, że używając tej wymówki musisz być pewny, że twój obwisły penis nie zareaguje na przytulanki. Bo jeśli ona zauważy, że czułości nie są mu obojętne, nie unikniesz konieczności zrobienia z nich czegoś trochę ostrzejszego!

 

5. „To na pewno przez te leki, które biorę...”

Są takie leki, po których rzeczywiście poczujesz się jak balon, w którego zeszło powietrze. Kiedy zdarzy się, że masz problem z erekcją, a ona zacznie to zauważać – zrzuć winę na leki. Niestety – w ten sposób musisz przyznać się do części prawdy (nie zawsze jesteś twardy jak skała), ale ma to tez strategicznego plusa – tej nocy będziesz miał spokój!

 

6. „Tak bardzo cię kocham!”

Przyznam się, że nie jestem wielkim fanem tego rozwiązania, ale jeśli nie chcesz przyznać, że właściwie to jesteś słaby w łóżku, możesz nagle przestać i powiedzieć partnerce jak bardzo ją kochasz. A później czule przytulać i całować aż do zaśnięcia. Tylko nie mów tego, jeśli to nieprawda albo jeśli masz na oku kogoś nowego! To sprowadzi na ciebie cały zestaw nowych problemów. Nie warto.

 

7. „Która właściwie jest godzina?”

To bardzo często bardzo prawdziwy powód, żeby przestać. Zwłaszcza dla dwojga dorosłych ludzi, którzy następnego dnia muszą wstać do pracy, mają od wczesnych godzin ważne spotkania i po prostu nie mogą spać ledwie dwie godziny tylko z powodu pozycji 69 trenowanej do samego wschodu słońca. Tylko upewnij się jaki jest dzień tygodnia, bo w piątek ta wymówka nie zadziała! A także zorientuj się, która mniej więcej jest godzina, bo odpowiedź: „22:14” raczej nie sprowadzi na ciebie ratunku.

 

8. „Tfu, mam włosy w ustach”

To być może moja ulubiona wymówka. Powód pod tytułem „mam włosy w ustach” jest przecież co najmniej akceptowalny. Jeśli pozbycie się ich zajmie ci więcej niż dwie sekundy – jest bardziej niż wiarygodny. Tylko nie zaczynaj krztusić się i udawać, że przez przypadek połknąłeś te włosy. Nikt nie chce tego oglądać!

 

9. Spadnij z łóżka

Desperackie przypadki wymagają podjęcia desperackich kroków. Po prostu, niby to przypadkowo, sturlaj się z łóżka. Prawdopodobnie po tym wypadku ona będzie szanować cię trochę mniej i wyjdziesz na głupka, ale przecież mogło być gorzej: mogła pomyśleć, że jesteś kiepski w łóżku. Tylko upewnij się, że nie pociągniesz jej za sobą. Mogłaby pomyśleć, że masz osobowość typu borderline.

 

10. „Cholera, zapomniałem, że muszę dziś opłacić mój czynsz/rachunek za telefon/prąd/kablówkę!”

Dobra – to już najgorsze rozwiązanie z możliwych. Ale na wszelki wypadek pamiętaj, że istnieje!

 

11. Cokolwiek w stylu: „Przepraszam, ale NIGDY wcześniej mi się to nie przydarzyło!”

Czy myślisz, że ktokolwiek chciałby usłyszeć, że przez całe twoje życie twój narząd działał perfekcyjnie, tylko dziś zawiódł? Pomyśl nie tylko o sobie! Może od razu pokaż jej na telefonie galerię zdjęć swoich byłych i opisz ze szczegółami, jak wspaniały seks miałeś z każdą z nich?! Poważnie: tego akurat NIGDY nie mów!

 

12. „Mam skurcz!”

Działa niezawodnie. Ale z tej wymówki także nie korzystaj zbyt często. Wyjdziesz na mizernego i niewysportowanego idiotę, który nie pije wystarczająco dużo wody.

 

Autor: Rob Fee („pisarz komediowy”, współpracownik playboy.com)

Przekład: Radek Pulkowski

 

fot. Kritchanut/iStock

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska