FM 2017 – najlepszy sport dla księgowych

FM 2017 – najlepszy sport dla księgowych

Tak mówią fani FIFY, jednak entuzjastów Football Managera nic nie jest w stanie zniechęcić do ulubionej gry. Właśnie ukazała się jej kolejna odsłona, zobaczymy co nowego nam przynosi.

 

1. W końcu twórcy odkryli, że są 64-bitowe systemy. Czyli działa szybciej i płynniej u tego kto ma 64-bitową architekturę. Kto nie ma, ręka do góry. W praktyce gdy masz np. 8 czy 16 GB RAM-u gra będzie z tego korzystała, a nie jak dotychczas tylko z 4 GB. To robi różnicę.

 

 

2. Jest Lotto Ekstraklasa. Tak, wiem, polska liga była od lat, a kto instalował robione przez entuzjastów „logo-packi” i „face-packi” miał wszystko, ale teraz mamy to oficjalnie. Logo ekstraklasy pojawia się wśród innych na ekranie startowym, mamy klubowe herby i zdjęcia zawodników. no i oficjalne stroje. Malkontenci stwierdzą: „No w końcu, ile można było czekać”. Entuzjaści zauważą, że wiele innych lig jeszcze nie dostąpiło tego – chciałoby się powiedzieć – zaszczytu.

Lotto Ekstraklasa jest wśród licencjonowanych lig. Mamy to! Zadanie domowe: wypisz jakich lig jeszcze brakuje :)

 

3. Możesz spersonalizować... samego siebie. To znaczy swojego awatara. Masz do wyboru płeć, kolor skóry i włosów, rodzaj fryzury i kolor ubrań – tylko kolor, bo zawsze jesteś w garniturze i pod krawatem, nawet jako kobieta. Do tego możesz nałożyć na twarz zdjęcie z „letygimacji”. Działa to tak sobie. Próbowałem z Hefnerem. Chyba nikt go nie rozpozna. Spróbowałem z Pamelą Anderson. Dopiero przy piątym zdjęciu efekt nie był odstraszający :). Al, OK, ma to znikomy wpływ na rozgrywkę, a fajnie, że jest. Pewnie za rok przy okazji nowej odsłony będzie można napisać, że fajnie to działa. 

Poznajecie? Hugh Hefner. No co, chyba nie wyszło.

Pamela Anderson? Przepraszam, nie poznałem. Nigdy nie widziałem pani w ubraniu.

Po 5 próbach z nakładaniem różnych zdjęć Pameli, to najlepszy efekt jaki udało mi się uzyskać. Całe szczęście nie o to w tej grze chodzi.

 

4. Nowi ludzie w sztabie szkoleniowym. Konkretnie analitycy sportowi. Czyżby księgowi chcieli mieć swojego człowieka w grze? Nie. Od niego ma zależeć jak szczegółowe i wiarygodne będą raporty o piłkarzach. No i fajnie.

 

5. Obiecanki cacanki. Przed negocjacjami w sprawie kontraktu dla zawodnika, ten może próbować wymusić na nas kilka obietnic. Że poślemy go na kurs językowy. „Jasne, czemu nie”. Konkretnej podwyżki. „Czyś ty zdurniał? Kryzys jest”. Że dostanie swój ulubiony numer. „No, ale nie możecie wszyscy z dziesiątką grać”. Albo, że będzie miał pewne miejsce w składzie. „No, żeby tak mi się procesor spalił, jeśli nie będziesz grał”. Oczywiście trzeba uważać, bo jeśli nie wywiążemy się z obietnic, gracz się wkurzy i zażąda wystawienia go na listę transferową.

 

6. Więcej interakcji z mediami. Super, co? Po co skupiać się na treningach, jak można udzielać więcej wywiadów – pewnie ma to urealnić świat FM, bo przecież nawet Zidane musi przed meczami opowiadać, że Ten Klub Z Którym Ma Grać to równorzędny rywal. :) Od teraz będziemy zasypywani też informacjami w stylu Tweetera np. o tym co mają do powiedzenia kibice na #mediach_społecznościowych. #Jak #ktoś #to #lubi #to #się #ucieszy

Tylko część fachowców uznało to za niespodziankę? Ciekawe, kogo to nie zdziwiło?

 

7. Football Manager Touch w 2017 stał się osobną grą. Kupując FM2017 dostajemy ją w pakiecie. Na Steamie figuruje jako osobny program. To wersja urposzczona – mniej analiz i dłubania w statystykach, a więcej transferów i meczów. Dobra rzecz dla początkujących,którzy potem mogą łatwiej wejść w „prawdziwą grę”. W sieci już pojawiły się głosy zaniepokojonych graczy, że to pierwszy ruch, aby w przyszłości obie gry sprzedawać osobno. Jak będzie – zobaczymy.

W jakie gry grasz? We wszystkie: w FM i FM Touch.

 

8. Mecze 3D. Jak co roku jest odrobinę lepiej. Animacje znowu są nieco poprawione, mniej kuriozalnych błędów itp. Ot, tak, żeby za rok znowu można było troszeczkę poprawić. Aha, stadiony fajnie się prezentują.

Tym razem taka akcja jak w pierwszym meczu z Realem Radovicowi nie przeszła. 

 

Oczywiście wszystkich drobnych zmian opisać się nie da, bo najpierw trzeba by je wszystkie znaleźć. Zresztą po co pisać, jak można grać. Więc do zobaczenia za kilka sezonów w finale Ligi Mistrzów.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska