Album z nagimi zdjęciami Emily Ratajkowski już wkrótce!

2016-11-24
Album z nagimi zdjęciami Emily Ratajkowski już wkrótce!

Emily Ratajkowski to jedno z tych nazwisk, które obecnie pierwsze przychodzi do głowy na hasło "modelka", "piękna kobieta" czy nawet "najpiękniejsza kobieta". Tym bardziej cieszy fakt, że już w grudniu na rynku ukaże się elegancko wydany album z dotąd niepublikowanymi zdjęciami, które zrobiono jej jeszcze w 2012 roku. Uwaga! Na większości z nich Emily występuje nago!

W maju 2012 roku fotograf Jonathan Leder znalazł się w sytuacji godnej pozazdroszczenia. A konkretnie? W sytuacji sam na sam z Emily Ratajkowski. Wiemy, chyba żaden facet na Ziemi nie pogardziłby taką szansą, nawet gdyby zupełnie, ale to zupełnie nie miał na co liczyć. A Leder? Okazał się profesjonalistą. Oprócz niego i Emily był tam jeszcze polaroid. I to on miał tam najwięcej pracy.

 

Sesja miała miejsce jeszcze przez teledyskiem do Blurred Lines Robina Thicke, który sprawił, że o Ratajkowski usłyszał cały świat. Krótko mówiąc: Leder nie fotografował Ratajkowski dlatego, że jest znaną każdemu celebrytką, ale dlatego, że absolutnie zachwyciła go jej uroda. Cały świat zachwyciła ona dopiero potem.

 

 

Większość fotografii pochodzących z tej sesji pozostała nieznana. Ci, którzy uważnie śledzą karierę Ratajkowski mogli znaleźć gdzieś jedynie kilka z nich. Teraz za sprawą albumu wydawanego przez Imperial Publishing zobaczymy ich aż 71. Jeśli wszystkie będą takie jak choćby to na okładce to wychodzi na to, że rzeczywiście jest na co czekać.

 

Co ciekawe sesja Ledera i Ratajkowski miała miejsce w znanym skądinąd Woodstock. Jak wspomina ją fotograf? Mówi, że to, co zapamiętał najbardziej to wyjątkowa pewność i to, jak bardzo dobrze Emily czuje się w swojej skórze. Wierzymy, w końcu z takim ciałem ma do tego pełne prawo. Leder twierdzi, że mimo iż Emily było wtedy daleko do popularności, dostrzegł w niej naturalną predyspozycję do bycia gwiazdą. Teraz wiemy, że intuicja była trafna, a na efekt tak opisanej sesji czekamy z utęsknieniem.

 

No to jak, wiecie już co chcielibyście dostać od Mikołaja? Oczywiście oprócz rzeczy, które już znaleźliście w prezentowniku znajdującym się w grudniowym numerze PLAYBOYA.

 

fot. materiały wydawcy

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska