Kissenger – urządzenie do całowania… na odległość!

2016-12-28
Kissenger – urządzenie do całowania… na odległość!

To gadżet typu „czego to ludzie nie wymyślą”. Tym razem pomysłowością wykazała się Chinka – dr Emma Yann Zhang, która skonstruowała urządzenie, mające pomóc ludziom, trwającym w związkach na odległość.

Zadaniem Kissengera (nazwa pochodzi od słów „kiss” i „messenger”) jest przekazywanie pocałunków na odległość. Jak to działa? Należy umieścić swojego iPhone’a (jak na razie urządzenie nie obsługuje smartfonów z systemem Android) w urządzeniu, które wyglądem przypomina stację dokującą, włączyć dedykowaną dla niego aplikację i zacząć całować specjalną membranę. Ukryte są pod nią czujniki, które w czasie rzeczywistym przekazują nasze ruchy osobie, z którą jesteśmy połączeni i którą widzimy na ekranie naszego smartfona.

 

 

Brzmi to dość niedorzecznie, ale dr Zhang twierdzi, że jej wynalazek jest w stanie stworzyć niezwykle realistyczne uczucie całowania, które może być trudne do odróżnienia z rzeczywistym. Nie bardzo nam się chce w to wierzyć i na razie trudno będzie to zweryfikować – gadżet powstał jako praca naukowa i pozostaje w fazie prototypu.

 

Nie jest to pierwszy raz, gdy ktoś próbuje przesłać na odległość prawdziwe doznania, z tym że w przeszłości próbowano uczynić to z jeszcze bardziej intymnymi czynnościami. Mamy na myśli firmę CamSoda i ich wynalazek o nazwie BlowCast, który przez samych twórców jest reklamowany jako „iTunes z seksem oralnym”. Ta sama firma zapowiedziała niedawno rewolucję w oglądaniu dziewczyn z kamerek, oferując ekran, umożliwiający wyświetlanie hologramów rodem z Gwiezdnych wojen.

 

foto: Emma Yann Zhang

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska