Xiaomi chce być marką premium

Xiaomi chce być marką premium

Pamiętacie Xiaomi? Ta wciąż młoda firma swego czasu namieszała w branży technologicznej, ale z czasem trochę o niej przycichło. Teraz Chińczycy chcą wrócić do gry z największymi. Pomysł jest prosty – przejście do sektora artykułów z górnej półki.

Firma Xiaomi startowała w 2010 roku. Wszystkim wydawało się wtedy, że sukces Chińczyków będzie ogromny. Szefa start-upu Lei Juna nazwano nawet nieco na wyrost chińskim Stevem Jobsem. Rzeczywiście, brand błyskawicznie stał się rozpoznawalny na całym świecie. Produkty Xiaomi były dobre, ceny mocno konkurencyjne (w końcu to chińska firma!), a marketing i promocja stały na najwyższym poziomie. Problem w tym, że Xiaomi nie namieszało na rynku tak bardzo, jak przewidywano.

 

Chińska firma zaczynała od smartfonów i sprzedaży internetowej. Później bardziej niż w stronę Apple'a, zmierzała w stronę Samsunga. To znaczy, że zamiast kilku flagowych, dopracowanych w najmniejszym szczególe produktów, zaczęła produkować wszystko. Xiaomi poza sprzętem mobilnym zaczęło produkować różnorodne sprzęty RTV i AGD. Obecnie w ich ofercie znajdują się nawet dron i elektryczny rower.

 

Chińska firma, poza skupieniem się na produktach deluxe, zamierza wprowadzić jeszcze jedną zmianę. Chodzi o wprowadzenie sieci sklepów stacjonarnych, w których będą sprzedawane wyłącznie produkty Xiaomi. W kilka lat na cały świecie ma powstać tysiąc takich punktów.

 

Xiaomi chce zacząć kojarzyć się z produktami premium ze względów marketingowych. Lei Jun chce po prostu być szefem chińskiej firmy, która sprzedaje „klasowe smartfony”, a nie „dobre i tanie smartfony”. Brzmi zrozumiale.

 

Jest jeszcze jeden powód zmiany koncepcji. Ludzie z Xiaomi twierdzą, że na decyzję mieli wpływ użytkownicy. Ci podobno sami wielokrotnie prosili o to, by firma zaczęła produkować więcej modeli smartfonów z wyższego segmentu. Skoro zamówili, ciekawe czy kupią?

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska