Dwumilionowa gitara od firmy Martin to czyste szaleństwo

2016-12-30
Dwumilionowa gitara od firmy Martin to czyste szaleństwo

Firma Martin postanowiła poświętować i to nie byle jak. Dwumilionowa gitara, którą wypuściła to rzecz jedyna w swoim rodzaju. Kolekcjonerzy, szykujcie wypchane portfele i czekajcie!

Są takie firmy, które sprawiają, że produkt i marka spajają się w jedną, trudną do rozdzielenia całość. Weźmy Coca-Colę czy Harleya-Davidsona. Firma Martin gra prawie w tej samej lidze. Nie brakuje na świecie osób, które nie potrafią myśleć o innych gitarach akustycznych niż te firmy Martin. Oczywiście należą do nich muzycy i to najróżniejsi – od Davida Crosby'ego po Chrisa Cornella. Cóż, od swojego powstania w 1833 roku firma zdążyła już wyprodukować wiele gitar. Właściwie dokładnie wiadomo ile. Niedawno światło dzienne ujrzała bowiem gitara numer 2 000 000. Jak się domyślacie – absolutnie specjalna.

 

 

Szefostwo Martina zauważyło, że istnieje spore podobieństwo pomiędzy kolekcjonerami gitar Martina a kolekcjonerami drogich zegarków. Stąd pomysł, że dwumilionowa gitara wyprodukowana przez firmę będzie inspirowana właśnie luksusowymi czasomierzami. W tym celu Martin połączył siły z inną pochodzącą z Pensylwanii firmą RGM watches. Gitary z taką ilością trybików jak Two Millionth (tak, instrument został nazwany „Dwumilionowa”) z pewnością jeszcze nie widzieliście.

 

Gitara jest zbudowana z brazylijskiego palisandru i kilku innych, równie rzadko spotykanych materiałów. I wygląda nie tyle jak zegarek, co raczej jak chronometr. Poważnie. Wspomnijmy tylko, że gitara wyposażona jest nawet we wskazówkę informującą o fazie Księżyca!

 

 

Zła wiadomość jest taka, że jedyna w swoim rodzaju gitara „Two Millionth” nie trafi do regularnej sprzedaży, ale to nic dziwnego. Dobra: wszyscy chętni mogą kupić wzorowany na niej, ale nieco mniej misternie przygotowany model nazwany D-200 Deluxe (do którego zresztą dołączony jest zegarek do noszenia na nadgarstku). A „Two Millionth”? Pewnie za jakiś czas pojawi się na aukcji i osiągnie cenę, którą trudno będzie wypowiedzieć na głos.

 

fot. Martin

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska