Rings - będzie strasznie

2017-01-06
Rings - będzie strasznie

Nie mamy jedynie pewności, w jakim znaczeniu tego słowa. Przekonamy się już niebawem, ponieważ premiera trzeciej odsłony słynnej serii horrorów zbliża się wielkimi krokami.

W 1998 roku świat po raz pierwszy zobaczył film Ring w oryginalnej, japońskiej odsłonie. Potencjał historii kasety wideo, po obejrzeniu której ginie się po kilku dniach, został dostrzeżony przez hollywódzkich twórców i w 2002 roku do kin trafiła amerykańska wersja. Reżyserią zajął się Gore Verbinski (który później zdobył międzynarodową sławę za pierwsze trzy filmy z serii Piraci z Karaibów), a główną rolę zagrała w niej Naomi Watts. Film odniósł sukces na tyle duży, że podjęto decyzję o nakręceniu sequela i trzy lata później widzowie mogli oglądać Ring 2. Wiele przemawiało za tym, że “dwójka” może się okazać lepsza od poprzednika - w obsadzie ponownie znalazła się Naomi Watts, a na fotelu reżysera zasiadł Hideo Nakata, czyli twórca oryginalnego Ringu. Coś jednak poszło nie tak i nie spieszono się z nakręceniem kolejnej części.

 

Ktoś jednak po ponad dziesięciu latach od premiery Ringu 2 stwierdził, że dobrym pomysłem będzie nakręcenie trzeciej części. Technologia się w końcu zmieniła i to, co skutecznie straszyło za sprawą nośnika VHS, może być równie przerażające jako link przesyłany pocztą elektroniczną. Oto zwiastun Ringu 3, czy jak wolą twórcy, Rings:

 

 

W tym przypadku reżyserem nie jest ani Gore Verbinski, ani Hideo Nakata - zadanie to zostało powierzone niezbyt doświadczonemu Francisco Javierowi Gutierrezowi, który ma na koncie zaledwie dwa filmy, w tym jeden krótkometrażowy. W główną rolę wcieli się szerzej nieznana Aimee Teegarden, a partnerować jej będzie Johnny Galecki, który zdobył popularność dzięki sitcomowi Teoria wielkiego podrywu.

 

Film trafi do polskich kin 3 lutego 2017 roku.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska