Breitling stworzył smartwatcha we współpracy z Bentleyem

2017-01-18
Breitling stworzył smartwatcha we współpracy z Bentleyem

Szwajcarskiej firmie, która ma długą tradycję w tworzeniu zegarków, całkiem nieźle idzie przystosowywanie się do nowoczesnych trendów.

Chociaż Apple Watch jest bez wątpienia najpopularniejszym inteligentnym zegarkiem dostępnym na rynku, to jednak poza urządzeniem z logiem nadgryzionego jabłka użytkownik ma całkiem spory wybór spośród innych marek. Także ten, który jest gotów wydać naprawdę sporą kwotę na zegarek.

 

Najnowszy model Breitlinga jest kierowany do dość wąskiego grona odbiorców – przede wszystkim do tych, którzy są właścicielami Bentleya Continentala Superspots. Dla przypomnienia – samochód, który niedawno ujrzał światło dzienne jest najmocniejszym i najszybszym jak dotąd stworzonym przez brytyjską firmę. Pod maską samochodu pracuje dwunastocylindrowy silnik, który generuje moc ponad 700 koni mechanicznych, dzięki któremu Continental przyspiesza od zera do setki w zaledwie 3,5 sekundy, a jego prędkość maksymalna wynosi 340 kilometrów na godzinę.

 

 

Nie o samochodzie jednak miało być, a o zegarku. Posiada on szereg funkcji, które mogą okazać się przydatne zwłaszcza dla właścicieli wspomnianego samochodu. Został on między innymi wyposażony w chronograf z funkcją flyback (pozwala on wielokrotnie zerować i wznawiać pomiar stopera jednym przyciskiem), elektroniczny tachometr, a także unikatową funkcję Chrono Lap, która służy do mierzenia czasu okrążeń na torze, a następnie wylicza średnią. Całość jest zamknięta w tytanowej kopercie o średnicy 46 milimetrów. Zegarek oczywiście współpracuje z dedykowaną aplikacją na smartfony.

 

Nie trzeba oczywiście być właścicielem najmocniejszego Bentleya, aby kupić zegarek Breitlinga, ale nie będzie to łatwe z dwóch powodów – po pierwsze, powstanie zaledwie 500 sztuk, a po drugie raczej nie ma co się spodziewać, że cena będzie przystępna.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska