Najnowszy hit mediów społecznościowych – Prisma

Najnowszy hit mediów społecznościowych – Prisma

Może zdążyliście już zauważyć, że zdjęcia profilowe niektórych waszych facebookowych znajomych zaczęły w weekend wyglądać trochę inaczej? Na przykład tak, jakby namalował ich jakiś modernistyczny malarz albo jakby wyszli spod ołówka japońskiego rysownika. To Prisma, filtr do fotografii, który od kilku dni jest hitem internetu.

Mnóstwo przerobionych przez Prismę zdjęć możemy od kilku dni znaleźć na Facebooku, Twitterze i Instagramie. Siłą rzeczy najwięcej na tym ostatnim. Nic dziwnego, że filtry dostępne w aplikacji spodobały się internautom. Są naprawdę estetyczne, a efekty, które Prisma proponuje rzeczywiście zmieniają stare zdjęcia w efektowne grafiki. W dodatku, co ważne, aplikacja jest darmowa.

 

Prisma wcale nie pochodzi z Doliny Krzemowej (przypominam: jest darmowa, co chyba wiele wyjaśnia). Aplikacja jest dziełem grupy programistów z Moskwy. Ci, mimo dużego sukcesu, nadal nie starają się przekuć sukcesu w zarobek. Trochę to dziwne, ale jakże sympatyczne.

 

Rosyjska aplikacja ma bardzo prosty interfejs i na razie wyposażona jest w 20 różnych filtrów, stylizowanych na przykład na Alfonsa Muchę, Edvarda Muncha czy Hokusaia. To jednak nie wszystko – twórcy twierdzą, że aplikacja dopiero się rozwija, a już do końca tego miesiąca liczba filtrów podwoi się. W ogóle wygląda na to, że apogeum szału na Prismę jeszcze przed nami. Dopiero pod koniec miesiąca aplikacja zadebiutuje w wersji na Androida. Jak na razie furorę robi tylko wśród użytkowników iOS.

 

Jeśli chodzi o zmiany – na razie tyle wiadomo. Twórcy podobno nie planują pobierać opłat od użytkowników. W grę nie wchodzą podobno ani dodatkowe, płatne filtry, ani wprowadzenie systemu mikropłatności. W planach jest za to dalszy rozwój. Programiści odpowiedzialni za Prismę twierdzą, że rozpoczynają pracę nad możliwością nakładania filtrów na filmy!

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska