Fender stworzył gitarę inspirowaną aparatem Kodaka

2017-02-14
Fender stworzył gitarę inspirowaną aparatem Kodaka

Słynna amerykańska firma dowodzi, że instrument muzyczny może być nie tylko narzędziem, ale także dziełem sztuki.

Firma założona przez Leo Fendera postanowiła w efektowny sposób uczcić okrągłą, bo trzydziestą rocznicę otwarcia swojego custom shopu. Do pracy zabrał się główny inżynier Fendera, Jurij Szyszkow. Efektem jest unikatowa (bo powstała w zaledwie jednym egzemplarzu) gitara, która została ochrzczona mianem Studioliner. Jeśli chodzi o jej kształt, Szyszkow sięgnął po sprawdzone od lat rozwiązanie, czyli model Stratocaster, będący najbardziej kultową gitarą w historii marki – na przestrzeni lat grali na niej między innymi Yngwie Malmsteen, Eric Clapton i Ritchie Blackmore.

 

 

Studioliner różni się jednak – i to znacznie – od typowego Stratocastera, którego możemy kupić w niemal każdym sklepie muzycznym. Gitara wyróżnia się czarno-czerwonym kolorem, inspiracją dla Szyszkowa z jakiegoś powodu był kultowy aparat Kodaka – model Bantam Special, który ujrzał światło dzienne w 1936 roku. Oryginalny kolor i związek ze światem fotografii to jednak nie wszystko – gitara jest bowiem wysadzana setkami diamentów. 423 znajdują się na przedniej stronie, 462 na tylnej, a 115 na główce. Obecność szlachetnych kamieni i fakt, że gitara powstała w jednym egzemplarzu sprawia, że mamy do czynienia z jednym z najdroższych instrumentów na świecie. Jego wartość została określona na 450 tysięcy dolarów.

 

 

Nie jest to pierwszy raz, gdy Jurij Szyszkow udowania, że jest prawdziwym artystą w swoim fachu. Kilka miesięcy wcześniej stworzył bowiem Stratocastera inspirowanego słynnymi jajkami Faberge, na którym również znalazło się kilkaset diamentów, a dodatkowo był on zdobiony złotem.

 

 

Całość prezentuje się niezwykle efektownie, ale strach wziąć taki sprzęt w trasę...

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska