Ile zarabiają aktorzy porno?

2017-03-08
Ile zarabiają aktorzy porno?

Praca z pewnością wymaga (poza rzecz jasna odpowiednimi warunkami fizycznymi) niezłej kondycji i wytrzymałości, ale ci, którzy zdecydują się na taką ścieżkę kariery, mogą liczyć na całkiem niezłe zarobki.

Temat wysokości gaży, na jakie mogą liczyć ludzie w branży porno został już kiedyś przez nas poruszony (artykuł znajdziecie TUTAJ). Wówczas skupiliśmy się jednak na kwotach, jakie za swoją niewątpliwie ciężką pracę mogą zgarnąć aktorki – dla przypomnienia, było to około tysiąca dolarów za scenę z mężczyzną i 700-800 w sytuacji, gdy partneruje jej druga kobieta. Nie dowiedzieliśmy się wówczas, ile zarabiają faceci w tym biznesie.

 

Nieco światła na tę kwestię rzucił niejaki Christopher Zeidschegg, który przez lata występował w filmach pornograficznych pod pseudonimem jako Danny Wylde. Jego kariera trwała niemal dekadę, podczas której zdążył wystąpić w ponad 600 scenach. Nie miał on oporów, aby w wywiadzie udzielonym dla „The Independent” powiedzieć, ile mu wówczas płacono. Zaczynał od 300 dolarów za scenę, a stawka po jakimś czasie wzrosła do 500, a w niektórych przypadkach nawet do 700 dolarów. W końcu jedna z firm zaproponowała mu roczny kontrakt, w ramach którego inkasował 4000 dolarów miesięcznie. Sporo? Jak najbardziej, zwłaszcza jeśli dodać do tego informacją, że Christopher nie musiał „harować” od poniedziałku do piątku po osiem godzin dziennie. Nic z tych rzeczy – pojawiał się w pracy zaledwie 6 dni w miesiącu.

 

Ponad 16 tysięcy złotych miesięcznie za TAKĄ pracę, i to 6 dni w miesiącu? Dla wielu pewnie brzmi to jak praca marzeń, ale radzimy się wstrzymać z wysyłaniem CV do firm produkujących pornografię. Powód, dla którego Christopher zrezygnował z występowania przed kamerą jest bowiem zabawny i przerażający jednocześnie – kilkakrotnie nabawił się priapizmu, czyli długotrwałego, bolesnego wzwodu, spowodowanego przez środki wspomagające erekcję. Po trzeciej wizycie na ostrym dyżurze Zeidschegg przestraszył się nie na żarty i podjął decyzję o przebranżowieniu.

 

Cóż, nie po raz pierwszy potwierdza się porzekadło, że wszystko w nadmiarze szkodzi…

 

foto: egorr / iStock

 

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska