„Matrix” – czy czeka nas remake?

2017-03-15
„Matrix” – czy czeka nas remake?

O tym, że Hollywood zjada własny ogon wiemy już od dawna, ale wygląda na to, że tym razem zje o wiele więcej.

Wszelakie remake’i, rebooty i niekończące się pasmo sequeli – tak wygląda współczesna rzeczywistość w Fabryce Snów. Z jednej strony niezbyt nas to dziwi – twórcy filmów wolą sięgać po sprawdzone rozwiązania (stąd chociażby pomysł na nakręcenie piątej już części Piratów z Karaibów), niż ryzykować nowym filmem, który mógłby się okazać spektakularną wtopą. Nie mamy też nic przeciwko remake’om – wszak kultowy Człowiek z blizną z Alem Pacino w roli głównej to opowiedziana na nowo historia, która po raz pierwszy weszła na ekrany kin w 1932 roku.

 

Najnowsze wieści płynące zza Oceanu są jednak naprawdę przerażające. Powstał bowiem pomysł, aby na nowo nakręcić… Matrixa. Czyli film, który ujrzał światło dzienne w 1999 roku! Już nowa wersja Pamięci absolutnej była przegięciem, ale tutaj mamy do czynienia z prawdziwą abominacją. Co bowiem można poprawić w tak młodym filmie, który jest uważany za jedno z największych dokonań w historii gatunku?

 

Na ten moment nie znamy zbyt wielu szczegółów na temat tego strasznego projektu. Raczej na pewno nie zobaczymy w nim Keanu Reevesa, który swojego czasu stwierdził, że swój udział w Matriksie 4 uzależnia od tego, czy będzie miał okazję współpracować z siostrami Wachowskimi. Lana i Lilly nie mają zamiaru jednak angażować się w kolejny sequel, więc i udział Keanu jest mało prawdopodobny. Podobno w obsadzie ma się znaleźć Michael B. Johnson (najbardziej znany z Creeda). Nad koncepcją projektu, znajdującego się obecnie w „bardzo wczesnej fazie” ma czuwać Zak Penny (X-men: The Last Stand), a produkcją ma się zająć Joel Silver.


Pierwsza, zdecydowanie najbardziej udana część Matrixa ukazała się w 1999 roku. Film zgarnął cztery Oscary i zarobił ponad 450 milionów dolarów na całym świecie.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska