„Sztuka kochania” Wisłockiej na wielkim ekranie

„Sztuka kochania” Wisłockiej na wielkim ekranie

Nie ma chyba w Polsce człowieka, który nie zna naszej rodzimej Kamasutry. No, Kamasutry w cudzysłowie. Chodzi oczywiście o Sztukę kochania Michaliny Wisłockiej, czyli książkę, która swego czasu grzała miejsce na półce w każdym polskim domu. Już niedługo o dążeniach autorki Michaliny Wisłockiej do napisania swojego „podręcznika miłości” będziemy mogli dowiedzieć się z filmu.

Film o życiu i twórczości Michaliny Wisłockiej wzięli na siebie twórcy hitu kinowego Bogowie. Nic dziwnego – to w pewnym sensie kontynuacja filmowej biografii Zbigniewa Religi. W najnowszym filmie z trudnościami PRL-owskiej rzeczywistości zmierzy się inny lekarz. A właściwie lekarka.

 

 

Akcja filmu obejmuje ponad 30 lat. Widz pozna Wisłocką jeszcze jako młodą studentkę medycyny i będzie śledził jej biografię, której ukoronowaniem jest właśnie napisanie Sztuki kochania, czyli prawdopodobnie największego bestselleru czasów PRL. A przy okazji książka rzeczywiście pisana z misją. Że seksuologia i jej przedmiot nie są wstydliwą sprawą nie było przecież wtedy czymś oczywistym dla każdego. Krótko mówiąc, o PLAYBOYU w Polsce nikt jeszcze wtedy nie myślał. – Lubię opowiadać historie, które mówią o czymś więcej, zagłębiają się w problemy społeczne. Michalina Wisłocka była bardzo silną kobietą, która nie bała się stawić czoła konserwatywnym dygnitarzom i dzięki swojej wiedzy i umiejętnościom osiągnęła upragniony cel – mówi reżyserka filmu Maria Sadowska

 

 

W filmie zobaczymy plejadę polskich gwiazd. W rolę męża Wisłockiej, Stacha, wcieli się (oczywiście!) Piotr Adamczyk. Poza nim w Sztuce Kochania wystąpią m.in. Eryk Lubos, Borys Szyc, Danuta Stenka, Karolina Gruszka, Arkadiusz Jakubik, Artur Barciś i Wojciech Mecwaldowski. Rola Wisłockiej przypadła Magdalenie Boczarskiej.

 

 

Zdjęcia do filmu trwały od maja i zostały zakończone w poniedziałek. PRL-owską rzeczywistość pomogły filmowcom odtworzyć takie miejsca jak warszawska Praga wraz z Bazarem Różyckiego czy była siedziba Komitetu Centralnego. A także miasteczko Lubniewice, do którego prawdziwa Wisłocka rzeczywiście jeździła, aby opiekować się kuracjuszami w pensjonacie.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska