Alkohol nie tuczy! Chociaż jest jeden haczyk...

2017-03-17
Alkohol nie tuczy! Chociaż jest jeden haczyk...

Dziś Dzień Świętego Patryka, irlandzkie święto, które symbolizuje radość i które stało się (także) międzynarodowym hołdem dla alkoholu. Tym bardziej miło nam jest poinformować was w tym dniu, że jeden z największych mitów dotyczących wyskokowych napojów właśnie runął.

Ile razy słyszeliście, że ktoś nie pije, bo się odchudza? Dieta wyklucza nie tylko słodycze i tuczące węglowodany, ale także alkohol. Kto jest na diecie, ten na piwo, wino i coś mocniejszego, nawet nie powinien patrzeć.

 

No właśnie, czy rzeczywiście alkohol tuczy? Związek między alkoholem, a indeksem masy ciała (BMI), uniwersalnym wskaźnikiem selekcjonującym ludzi na tych z niedowagą, prawidłową wagą, nadwagą i otyłością, postanowili zbadać Kanadyjczycy. Swoje wnioski właśnie opublikowali w „Current Obesity Reports”, a przedrukował i mówił je „Times”.

 

Oczywista oczywistość, że alkohol powoduje wzrost wagi, to mit. Jest jeden warunek, ten alkohol nie może być spożywany w nadmiarze. Dwie porcje alkoholu dla mężczyzn i jedna dla kobiet, są całkowicie bezpieczne, pozostają bez wpływu na wagę. Nota bene, co to znaczy porcja alkoholu? To 25 gramów czystego etanolu, czyli mniej więcej jeden drink z 50 ml wódki (rumu, whisky etc), duże piwo, lampka wina i tak dalej.

 

Jeśli ktoś nie pije codziennie, ale okazjonalnie, czyli np. w Dzień Świętego Patryka, to skumulowanie porcji alkoholu też go nie pogrubi.

 

Wyjątek stanowi regularne nadużywanie alkoholu. Czyli codziennie przekraczanie granicy. Chociaż są tacy, którym to nie szkodzi. Szef zespołu badawczego dr. Jean-Philippe Chaput z Ottawy to szczupły mężczyzna, który przyznaje, że wypija znacznie więcej niż przewidują normy. Szczęściarz!

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska