Baristki w bikini

2017-03-20
Baristki w bikini

Nie od dziś wiadomo, że nie ma lepszego chwytu marketingowego od tak zwanej „gołej baby”. Doskonale o tym wiedzą właściciele sieci kawiarni w Stanach Zjednoczonych, w których pracujące tam dziewczyny paradują w, delikatnie mówiąc, dość skąpych strojach.

Właściciele różnego rodzaju biznesów na całym świecie na różne sposoby próbują się wyróżnić, aby odebrać klientów konkurencji. Szczególnie kreatywni w tej sferze wydają się być posiadacze kawiarni – nie tak dawno temu informowaliśmy o oryginalnym pomyśle z Londynu, by każdy odwiedzający Fellatio Cafe do kawy otrzymywał… sami wiecie co, natomiast w Genewie snuje się plany, by otworzyć lokal, w którym usługi seksu oralnego będą realizowane przez… roboty.

 

Amerykański pomysł na lokal o nazwie Bikini Beans Espresso nie jest aż tak kontrowersyjny jak wymienione powyżej, ale zdecydowanie zwraca na siebie uwagę. Strojem roboczym pracujących tam dziewczyn jest bowiem bikini. Po sukcesie pierwszego lokalu, który został otwarty w Waszyngtonie, zdecydowano się na kolejny – tym razem w Arizonie. Jak powiedziała Carlie Jo (właścicielka kawiarni), Bikini Beans Espresso powstało, aby wzmocnić pozycję kobiet:

 

„Kobiety wszędzie mają prawo głosować, mieć inną orientację, być przywódczyniami społeczności i właścicielkami interesów, a także kandydować na stanowisko prezydenta! Mamy prawo pracować z wdziękiem, pewnością siebie i godnością, nieważne czy w stroju biznesowym, kitlu czy też bikini”.

 

 

Pomysł ubierania kelnerek w seksowne stroje nie jest oczywiście niczym nowym (podobnie postępuje na przykład amerykańska sieciówka Hooters, której znakiem rozpoznawczym są dziewczyny o obfitych kształtach, ubrane w charakterystyczne, biało-pomarańczowe stroje). W przypadku Bikini Beans Espresso pojawiły się oczywiście pełne oburzenia głosy, że tego typu lokal nie powinien funkcjonować, ale Carlie nie bierze ich do siebie. I całe szczęście!

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska