Deskorolka ekstremalna – BajaBoard

2017-03-24
Deskorolka ekstremalna – BajaBoard

Na zwykłej deskorolce możemy jeździć praktycznie wyłącznie po gładkim asfalcie. Jazda po kostce brukowej jest mocno problematyczna, a po mniej równej nawierzchni wręcz niemożliwa. Receptą na te problemy jest BajaBoard, czyli deska do zadań specjalnych.

Rok 2015 jest już dawno za nami, a nadal nie doczekaliśmy się deskolotki, na jakiej poruszał się Marty McFly w drugiej części Powrotu do przyszłości. Nie oznacza to jednak, że w świecie deskorolkowym nie doczekaliśmy się znaczących postępów w porównaniu do lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia. Deski co prawda nie latają, ale potrafią znacznie więcej, niż ich protoplaści.

 

 

Dowodem na słuszność tej tezy jest chociażby BajaBoard. Już na pierwszy rzut oka widać, że mamy do czynienia ze sprzętem, któremu niestraszne są nie tylko krawężniki, ale również bardziej wymagający teren. Deskorolka jest bowiem wyposażona w spore, dziesięciocalowe koła i zawieszenie przypominające to z samochodów terenowych (oczywiście z zachowaniem wszystkich proporcji). Nie jest to jedyny zresztą punkt styczny z terenówkami – w BajaBoard znajdziemy bowiem napęd na wszystkie cztery koła! Jego źródło jest inne, niż w standardowych deskorolkach – za wprawienie pojazdu w ruch nie odpowiada siła naszych mięśni, a silnik elektryczny, który rozwija całkiem niezłe osiągi. Pozwala on rozpędzić tę terenową deskę do prędkości aż 50 kilometrów na godzinę, a zasięg pojazdu wynosi niespełna 30 kilometrów. Na niedzielną wycieczkę powinno spokojnie wystarczyć.

 

 

Jakby tego było mało, BajaBoard jest wyposażona w przednie i tylne lampy ledowe, które z pewnością przyczyniają się do zwiększenia bezpieczeństwa. Ile za taką przyjemność? Cóż, niemało – producent wycenił swój wyrób na 3 tysiące dolarów, czyli około 12 tysięcy złotych.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska