Najszybszy na świecie samochód z wesołego miasteczka

2017-03-31
Najszybszy na świecie samochód z wesołego miasteczka

Najbardziej szalony naukowiec na świecie, który nie wygląda na szalonego naukowca, właśnie pochwalił się swoim najnowszym projektem – ekstremalnym samochodzikiem z wesołego miasteczka.

Colin Furze to zdecydowanie jedna z najbardziej barwnych postaci na YouTube – gość zajmuje się wymyślaniem i konstruowaniem rzeczy, które mogłyby powstać w umysłach postaci z kreskówek. Miał on zresztą okazję w przeszłości gościć na naszej stronie, gdy stworzył największą na świecie huśtawkę, umożliwiającą 360-stopniowe obroty (przeczytacie o tym TUTAJ).

 

Teraz postanowił stworzyć coś równie niebezpiecznego i jednocześnie (jak sądzimy) dostarczającego olbrzymiej frajdy. Pewnie każdy z was będąc dzieckiem miał okazję jeździć elektrycznymi samochodami w wesołym miasteczku – tymi, którymi teoretycznie nie wolno się było zderzać, a każdy z premedytacją to robił. Colin postanowił przerobić jeden z tych pojazdów po swojemu. Koniecznie zobaczcie efekt:

 

 

Furze postanowił zmienić jednostkę napędową w tym niewielkim pojeździe – zamontował w nim pochodzący z motocykla sportowego silnik spalinowy o pojemności 600 centymetrów sześciennych, rozwijający moc 100 koni mechanicznych. Projekt powstał we współpracy z Top Gear i przy okazji postanowiono pobić Rekord Guinnessa – za kierownicą samochodzika zasiadł słynny The Stig, któremu udało się uzyskać średnią prędkość ponad 160 kilometrów na godzinę. Całe szczęście, że był chroniony przez dość specyficzny stelaż – wolimy sobie nie wyobrażać, co by się stało, gdyby przy takiej prędkości zaliczył wywrotkę...

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska