Dąb ze „Skazanych na Shawshank” ścięty

2017-04-11
Dąb ze „Skazanych na Shawshank” ścięty

Jedno z najsłynniejszych drzew na świecie, symbol wolności unieśmiertelniony w jednym z najlepszych (a zdaniem wielu najlepszym) filmie lat dziewięćdziesiątych został ścięty. Tym razem to jednak nie jest efekt słynnego „Lex Szyszko”...

Ci, którzy oglądali dzieło Franka Darabonta (jeśli ktoś tego nie zrobił, powinien jak najszybciej nadrobić zaległości) z pewnością pamiętają jedną z ostatnich scen, gdy Red (Morgan Freeman), podążając za wskazówkami Andy’ego Dufresne (Tim Robbins) dociera do wielkiego dębu, pod którym znajduje pieniądze i list od przyjaciela, zawierający słynne słowa „Nadzieja to dobra rzecz”.

 

W rzeczywistości dąb nie znajdował się w Buxton w stanie Maine (jak możemy usłyszeć w filmie), a na prywatnej posiadłości w centralno-północnej części stanu Ohio. Ścięcie drzewa nie było jednak fanaberią właściciela ziemi, na której rosło – dwustuletni dąb znacząco ucierpiał na skutek wichury, która przeszła przez Ohio w 2011 rok i zaczął gnić od wewnątrz, natomiast w lipcu 2016 burza sprawiła, że drzewo ledwo trzymało pion. Stąd też decyzja o jego ścięciu, którą podjął właściciel ziemi, Dan Dees. Jak twierdzi, z otrzymanego drewna ma zamiar zrobić porządny stół. Biorąc pod uwagę rozmiary dębu, powinno mu wystarczyć na sporo więcej.

 

 

Skazani na Shawshank w reżyserii Franka Darabonta to opowieść o bankierze Andym Dufresne, który trafia do tytułowego więzienia, skazany za zabójstwo żony i jej kochanka, którego w rzeczywistości nie popełnił. Film powstał na kanwie opowiadania Stephena Kinga pod tytułem Rita Hayworth i Shawshank Redemption. Jest uważany nie tylko za jeden z najlepszych filmów lat dziewięćdziesiątych, ale również za jedno z najważniejszych dzieł w całej historii kinematografii.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska