Brutalne gry szkodliwe? Bzdura!

2017-05-04
Brutalne gry szkodliwe? Bzdura!

Ta dyskusja nie ma końca: czy brutalne gry komputerowe brutalizują grających i sprawiają, że stają się oni nieczuli na prawdziwe cierpienie? Kolejnych argumentów dostarczają najnowsze badania.

„Grand Theft Auto”, „Quake”, „Postal”, „Mortal Kombat”, „Hatered”, „Manhunt” - znacie te pozycje? Dla wielu graczy są obowiązkowe, choć morduje się w nich, rozwala głowy młotkiem i bije pięściami na śmierć.

 

Czy tego typu zabawy mogą mieć wpływ na działanie mózgu? Zmieniać człowieka w osobę podobną do krwawych bohaterów? Sprawdzili to naukowcy z Chin, z Southwestern University.

 

18 graczy podzielono na dwa zespoły. Oba grały w gry, ale członkowie jednego w brutalne, a drugiego w zwyczajne (chyba że brutalne uznalibyśmy za zwyczajne).

 

Potem wszyscy trafili na rezonans magnetyczny. Zanim to się stało, pokazywano wszystkim graczom zdjęcia: część neutralnych, a część takich, na których widać było rany. Takie, jakich doznaje się w codziennym życiu, a więc rozcięcie palca, oparzenie itepe.

 

Jak się okazało, aparatura nie wykazała żadnych różnic w pracy centralnego organu układu nerwowego. Mózgi grających w brutalne gry zachowywały się identycznie, jak mózgi tych grających w zwykłe. Ośrodki w mózgu odpowiedzialne za empatię i wrażliwość na krzywdę działały identycznie.

 

Wniosek uczonych jest takich, że mózgi graczy w żaden sposób nie są upośledzane podczas zabawy. Możecie odpalać „Grand Theft Auto”, „Quake”, „Postal”, „Mortal Kombat”, „Hatered”, czy „Manhunt” bez ryzyka.

 

Foto: iStock

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska