Jak i z czym pić whisky?

2017-05-12
Jak i z czym pić whisky?

Pewnie większość czytelników dobrze to wszystko wie. Ale dla porządku i jeszcze raz – przed wami vademecum miłośnika whisky. Może komuś się przyda. W końcu nigdy nie jest za późno, żeby zacząć!

A z whisky tak to bywa – kto raz z nią zacznie, może się rozsmakować, a nawet zakochać! Warto ją kochać, to akurat gwarantujemy.

 

Z czego jest zrobiona whisky?

Odpowiedź nie jest jednoznaczna, bo i popularna „łyski” potrafi mieć wiele twarzy. Najprostsza brzmiałaby: ze zboża. Ale z jakiego zboża i według jakiej receptury – to już zależy od rodzaju trunku. W przypadku irlandzkiej albo szkockiej whisky jest to jęczmień. W przypadku amerykańskiej whiskey albo inaczej mówiąc bourbonu – kukurydza albo raczej mieszanka zbóż z dominującą kukurydzą. Pierwszym etapem produkcji jest słodowanie, które polega na pozwoleniu zbożu na zakiełkowanie w odpowiednio wilgotnym i ciepłym środowisku. Wtedy wydziela się z nich skrobia i cukry proste. Ziarno, które zakiełkowało następnie suszy się. Szkoci wędzą je w torfowym dymie, Irlandczycy i Amerykanie tego nie robią.

 

Następny etap to zacieranie, czyli zalewanie ziaren gorącą wodą. Powstały zacier zalewa się drożdżami i przelewa do kotłów. Płyn fermentuje przez 2-3 dni. Po upływie tego czasu wędruje do destylarni. Irlandzka whisky destylowana jest trzykrotnie, szkocka – dwukrotnie, a amerykański bourbon – tylko raz. Amerykańskie whiskey dodatkowo filtrowane są przez węgiel.

 

Został właściwie tylko jeden etap, ale za to najważniejszy! To leżakowanie. Trunek ląduje w beczce, a potem latami czeka i nabiera charakteru. W jakich beczkach, w ilu beczkach, ile czasu, z jakiego drzewa są beczki i jakie alkohole były w nich przechowywane wcześniej – oto miejsce dla fantazji producentów! Ile różnych whisky, tyle różnych receptur (i etykiet na butelkach, choć tutaj są akurat pewne utarte zasady)! Ty musisz znaleźć swoją ulubioną.

 

 

Ile procent ma whisky?

Bywa różnie, a rozstrzał jest trochę większy niż w przypadku innych alkoholi. Najczęściej jest to 40 albo 45 proc. Niczym dziwnym nie jest jednak napotkanie whisky, która ma nawet 60 proc., zwłaszcza jeśli to trunek z gatunku single barrel albo cask strength. Ważne – nie każdy o tym wie, ale jeśli trafia się na wyjątkowo mocną whisky, śmiało można rozcieńczyć ją wodą. Doradzają to nawet eksperci – według nich pomaga to wydobyć z mocnego trunku odpowiednie i najbardziej atrakcyjne aromaty.

 

Ile kalorii ma whisky?

Whisky jest nieco bardziej kaloryczna niż czysta biała wódka. Ma ich jakieś 250 na 100 gram. Wódka – jakieś 230 kcal. Ale bez przesady! Doradzamy, żeby sposobu na odchudzanie poszukać jednak gdzieś indziej!

 

Jak i w czym podawać whisky?

W czym podawać whisky? Cóż, jeśli to degustacja drogiego trunku to nie obędzie się bez małego kieliszka w kształcie tulipana, który – podobnie jak woda – pozwoli wydobyć z alkoholu najlepsze walory. A chodzi tu zarówno o smak jak i zapach! Ale jeśli nie jesteś snobem ani nie obcujesz akurat z trunkiem wartym kilka tysięcy – najlepsza będzie zwykła szklanka do whisky. No przecież dobrze wiecie jaka!

 

A ile polewać? Na pewno nie za dużo. Spróbuj przełożyć sobie tradycyjną „setkę” na szklankę. Powinno być dobrze. Może być też trochę więcej. Mniej – raczej nie. W końcu alkohol pijemy nie tylko dla smaku, ale także, żeby poczuć w głowie jego działanie.

 

 

Z czym podawać whisky?

Eksperci twierdzą, że dobrego single malta najlepiej podawać bez niczego. Ewentualnie z dodatkiem wody, może być gazowana albo sodowa (proporcje to 1/3 wody na 2/3 alkoholu). Nie bądźmy jednak takimi purystami – niech każdy pije tak, jak lubi. Whisky typu blended spokojnie można podawać z lodem, a nawet z colą – choć tutaj zdecydowanie szkoda marnować smak zwłaszcza tych najdroższych alkoholi. Jednak jeśli zastanawiasz się z czym podać Ballantinesa, Jacka Danielsa czy Red Labela, a bez niczego ci (jeszcze!) nie smakują – dolewaj coli! W końcu to ty tu decydujesz.

 

A co najlepiej jeść przy piciu whisky? To też zależy od ciebie! Whisky to nie wódka i z pewnością nie musisz mieć do niej zakąski. Więc może niekoniecznie musisz mieć kiszonego ogórka i marynowane ogórki. Ale spokojnie – ostrygi też nie będą konieczne. Właściwie masz dowolność. No bo kto nie lubi podczas picia dobrze zjeść?

 

fot. iStock

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska