To nie alkohol jest zły. To my…

2017-05-16
To nie alkohol jest zły. To my…

Za agresję, uległość, gadatliwość. Za skłonność do łajdaczenia się. Za wszystko, co złe, obwiniamy alkohol. Tymczasem prawda jest nieco bardziej skomplikowana…

„Na trzeźwo nigdy bym tego nie zrobił”. Ile razy tłumaczyłeś sobie w ten sposób swoje zachowanie na imprezie?

 

Alkohol jest najstarszym znanym ludzkości lekiem przeciwlękowym. Blokuje ośrodki w mózgu odpowiedzialne za racjonalne myślenie i przewidywanie konsekwencji własnych działań. Wydaje się, że można zrzucić na alkohol niemal wszystko.

 

Po alkoholu niektórzy ludzie przejawiają agresję. Zaczepiają na dyskotekach, agresywnie patrzą, mówią rzeczy, nad powiedzeniem których w innym wypadku by się zastanowili. Po alkoholu podrywa się kobiety odważniej, szuka się okazji, angażuje w relacje, które byłyby wykluczone na trzeźwo.

 

A zatem, czy to alkohol jest przyczyną wszelkiego zła? Okazuje się, że niekoniecznie. Do takiego wniosku doszli naukowcy z University of Missouri (wyniki badań zostały opublikowane w „Clinical Psychological Science”). Alkohol jedynie wzmacnia pewne cechy, które już w człowieku są.

 

Osoba agresywna będzie agresywna po alkoholu, a ktoś łagodny jak baranek agresywny się nie stanie. Podobnie ze skłonnością do płci przeciwnej. Podrywacz po prostu przestanie się wstydzić i będzie się do kobiet przystawiał bardziej zdecydowanie. Ale nie oznacza to, że alkohol zrobi podrywacza z osoby, która nie ma takich skłonności i nigdy nie szuka okazji. Taka sama zasada dotyczy podejmowania ryzykownych czynności, często zagrażających życiu i zdrowiu. Człowiek spokojny i unikający tego typu rzeczy na trzeźwo nie ma się czego obawiać. Z kolei ryzykant jak najbardziej, na niego alkohol zadziała.

 

Badania amerykańskich naukowców wykazały, że alkohol wywołuje właściwie tylko jedną rzecz. Jest nią empatia. U osób nie posiadających jej lub będących empatycznymi w znikomym stopniu daje się zauważyć pojawienie się zachowań empatycznych.

 

Reasumując: nie wińcie alkoholu. On tylko wzmacnia to, co i tak w was siedzi.

 

Foto: iStock



Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska