Oni i długo nikt – jedyne piłkarskie gwiazdy swoich krajów

Oni i długo nikt – jedyne piłkarskie gwiazdy swoich krajów

Piłkarskie reprezentacje ich krajów nigdy nie odnosiły sukcesów. Mało tego – praktycznie żadnemu zawodnikowi nie udało się zyskać międzynarodowego rozgłosu. Wszystko to do pewnego momentu – dopóki nie nastała ich era.

Są takie kraje, w których selekcjonerzy piłkarskich reprezentacji mają naprawdę twardy orzech do zgryzienia przy powołaniach – kandydatów do gry jest po prostu zbyt wielu. Czasami dochodzi jednak do sytuacji zgoła odwrotnej – jeden zawodnik przerasta wszystkich pozostałych o kilka klas. Dziś skupimy się na takich właśnie przypadkach – na piłkarzach, którzy w świadomości kibiców zapisali się jako jedyne futbolowe gwiazdy swoich krajów.

 

George Weah – Liberia

To chyba najbardziej jaskrawy przykład i pierwszy, który przychodzi do głowy w tym kontekście. Chociaż reprezentacja Liberii nigdy nie awansowała do finałów Mistrzostw Świata, a swój udział w Pucharze Narodów Afryki kończyła najdalej w fazie grupowej, to George’owi Weah udało się wycisnąć maksimum ze swojej kariery. Został pierwszym pochodzącym z Afryki Piłkarzem Roku FIFA, Piłkarzem Roku w Europie, a także jest uważany za najlepszego afrykańskiego futbolistę w historii. Najlepiej zapamiętali go kibice AS Monago, Paris Saint Germain oraz Milanu – w barwach każdego z tych klubów udało mu się zdobyć ponad pięćdziesiąt bramek.

 

Dwight Yorke – Trynidad i Tobago

Jeśli w rodzinnym kraju nadaje się twoje imię stadionowi, to znaczy że możesz być zadowolonym ze swojej kariery. Tak stało się w przypadku Dwighte’a Yorke’a – bez wątpienia najlepszego i najpopularniejszego piłkarza rodem z Trynidadu i Tobago. Yorke w latach 1989-98 grał – i to z powodzeniem – w barwach Aston Villi, ale dopiero transfer do Manchesteru United pozwolił mu w pełni rozwinąć skrzydła. Reprezentant Trynidadu i Tobago stworzył tam snajperski duet z Andym Cole’m, który do dziś jest z rozrzewnieniem wspominany przez kibiców „Czerwonych Diabłów”. Co ciekawe, nie jest najlepszym strzelcem w historii swojej reprezentacji, ani pierwszym pod względem liczby występów – powodem były konflikty z selekcjonerami i kilkukrotne decyzje o rezygnacji.

 

Mohamed Kallon – Sierra Leone

Nie jest to może zawodnik na miarę tych opisanych powyżej, ale swoje w Europie ugrał – najwięcej grał w Serie A (przywdziewał barwy Interu Mediolan, skąd był wypożyczany Lugano, Bolonii, Genoi i Cagliari, a także Regginy i Vicenzy). Z Interu trafił do AS Monaco, gdzie zdobył 13 bramek w 48 występach. W Sierra Leone, bo z tego kraju pochodzi Kallon, nie było lepszego piłkarza. Po zakończeniu kariery Mohamed pozostał w świecie futbolu – wykupił klub Sierra Fisheries i przemianował go na Kallon FC.

 

Emmanuel Adebayor – Togo

Do momentu pojawienia się Adebayora kibice reprezentacji Togo nie mieli idola z prawdziwego zdarzenia. Rosły napastnik rozpoczynał karierę z togijskim OC Agaza, ale szybko został wypatrzony przez skautów z FC Metz. Dobra forma zaowocowała transferem do Monaco, a następnie Arsenalu, gdzie stał się prawdziwą gwiazdą – w ciągu czterech sezonów wystąpił w 142 meczach, w któych strzelił 62 bramki. Kolejnym przystankiem był Manchester City, skąd został wypożyczony do Realu Madryt, a później Tottenhamu. Po nieudanym epizodzie w Crystal Palace trafił do tureckiego İstanbul Başakşehir – nie da się ukryć, że udana kariera powoli zmierza ku końcowi.

 

Pierre-Emerick Aubameyang – Gabon

Niezwykle szybki napastnik urodził się we Francji, ale jest wychowankiem AC Milan, skąd był wypożyczany do kilku francuskich klubów. Wiatru w żagle złapał, występując w barwach Saint Etienne – w pierwszym sezonie strzelił 2 gole w 14 meczach, ale w drugim zdobył ich 19 i zaliczył 8 asyst. Zaowocowało to transferem do Borussii Dortmund, gdzie Aubameyang z miejsca stał się jedną z największych gwiazd – w ciągu czterech sezonów zagrał w 189 meczach i strzelił 120 goli. Występował również we francuskiej młodzieżówce, ale ostatecznie zdecydował się reprezentować barwy Gabonu i jak dotąd żaden inny piłkarz z tego kraju nie dorównał mu pod względem talentu oraz osiągnięć.

 

Henrikh Mkhitaryan – Armenia

Od momentu uzyskania niepodległości przez Armenię żadnemu piłkarzowi pochodzącemu z tego kraju nie udało się zrobić takiej kariery, jak Mkhitaryanowi. Urodzony w Erywaniu pomocnik najpierw pokazał się z dobrej strony w barwach miejscowego Piunika, skąd trafił najpierw do donieckiego Metalurga, a następnie Szachtara. W barwach tego ostatniego zapisał się w historii ormiańskiej piłki – był pierwszym zawodnikiem z tego kraju, który strzelił gola w Lidze Mistrzów. Wysoka forma zaowocowała transferem do Borussii Dortmund – Mkhitaryan zmienił barwy za 27,5 milionów euro, a po trzech sezonach gry dla niemieckiego klubu przeniósł się do Manchesteru United.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska