Kawa z Polski o smaku Jacka Danielsa!

2017-07-11
Kawa z Polski o smaku Jacka Danielsa!

Do sprzedaży trafiła pierwsza polska kawa z wyczuwalnymi aromatami whiskey. Dzieło browaru Kingpin to Brazylia Cerrado Barrel-Aged. Zostało przygotowane w kooperacji z Praską Palarnią Kawy z Łomianek pod Warszawą.

Co to jest barrel-aging kawy? Mówiąc w skrócie: aromatyzowanie ziaren (zielonych) przed ich wypalaniem w pustej beczce po mocnym alkoholu. Dzięki temu chłoną one nuty smakowe, które potem ujawniają się już podczas picia kawy.

 

Rzemieślniczy browar Kingpin ma doświadczenie z kawą, jego szefowie są entuzjastami tego napoju. Jednym z wielu piw Kingpina jest na przykład Turbo Geezer, czyli piwo z prawdziwą kawą. Tak, nie jej smakiem, ale rzeczywistym espresso, które zostało dodane do piwa w procesie warzenia.

 

Kolejnym eksperymentem browaru jest właśnie kawa barrel-aged. Kawę aromatyzowaną robi i sprzedaje Jack Daniel's (tutaj możecie o niej poczytać). Kawa Kingpina zostanie w przyszłości wykorzystana do warzenia kolejnego piwa, bo browar uwielbia eksperymentować. Tymczasem można ją kupić w ziarnach, do zmielenia w domu i przygotowania napoju o smaku Jacka Danielsa.

 

Oddajmy głos Markowi Kamińskiemu z Kingpina: „Nie znam żadnych przypadków barrel-agingu kawy w Polsce, nie kojarzę też w Europie. Być może zrobiliśmy to jako pierwsi na kontynencie. Pomysł skonsultowałem z Agą „Rojes” Rojewską, znaną w kawowym środowisku ekspertkę, wielokrotną kawową mistrzynię Polski. Z kolei Palarnia to dość jeszcze młode przedsięwzięcie trzech kawowych zapaleńców, którzy otworzyli palarnię i coraz śmielej poczynają sobie na polskim coraz ciekawszym kawowym rynku”.

 

Kawa nie była przypadkowa. Brazylia Cerrado okazała się naturalnym wyborem, gdyż to kawa charakteryzująca się dość czystym, neutralnym profilem z nieprzesadzoną kwasowością i goryczą, co w założeniu miało umożliwić lepsze poznanie wpływu beczki na profil kawy.

 

Beczka po whiskey też była dość oczywistym wyborem na pierwszą próbę barrel-agingu kawy. Nuty jakie wnosi beczka po tym alkoholu do aromatu i smaku kawy są wyraźne, przyjemne i powszechnie lubiane. Stawiając na Jacka Danielsa Kingpin wykorzystał doświadczenia z leżakowaniem Turbo Geezera w beczkach po whiskey, którego dwie edycje z tych właśnie beczek, zarówno w wersjach z malinami, jak i bez, cieszyły się sporym uznaniem. Beczka przyjechała do palarni świeżo po opróżnieniu z alkoholu, mokra i bardzo aromatyczna.

 

Po 33 dniach leżakowania zielonej kawy, wysypano ją z beczki i Szymon, roaster Praskiej, wypalił ją w dwóch profilach: ciemniejsze palenie pod espresso i jaśniejsze palenie pod metody alternatywne. Samo palenie, poza wydłużonym pierwszym etapem suszenia kawy, przebiegło dość standardowo. W pierwszej kolejności wypalono 50 kg kawy o specjalnym profilu przeznaczonym na planowanego wkrótce przez Kingpin Imperial Geezera. Pozostałe 25 kg zaś po połowie pod espresso i pod przelew, pakując je w 250-gramowe paczki.

 

Efekt? „Kawa, zarówno w aromacie, jak i w smaku, ma wyraźne nuty beczkowe, wanilii, drewna, jak i charakterystyczne nuty whiskey, które bardzo przyjemnie wkomponowały się w naturalny profil kawy. Kawa jest krągła i bardzo przyjemna w piciu. Jedynym ewentualnym zastrzeżeniem jest brak pewnej kontry kwasowej, jednakże to akurat zakładaliśmy z góry decydując się na Brazylię” - mówi Marek Kamiński.

 

No cóż, nie pozostaje nic innego, jak spróbować!

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska