Kobiety podkradają nam maszynki do golenia. Czy to ma sens?

2017-07-12
Kobiety podkradają nam maszynki do golenia. Czy to ma sens?

Jak wynika z badań 30 proc. kobiet podkrada swoim partnerom maszynki do golenia, zamiast kupić sobie przeznaczone dla nich. My zresztą też golimy się ich maszynkami. Czy to nie głupota?

 

To niesamowite, ale przeżywa to cała masa par. Facet bierze maszynkę i widzi, że była używana. A jego kobieta z sarnimi oczami tłumaczy się „przepraszam, kochanie” i wydaje się, że wszystko rozejdzie się po kościach. W drugą stronę działa to zresztą podobnie, faceci czują, że ostrza się tępią. A ponieważ potrzebują maszynki teraz, to zanim kupią nową, biorą pierwszą lepszą, czyli należącą do partnerki.

 

Ale czy maszynki męskie i kobiece są identyczne? No jednak nie. Oczywiście, że ogolenie się przez mężczyznę maszynką kobiecą lub przez kobietę męską, nie stanowi żadnego problemu. Da się, tylko to trochę tak, jak jeździć zimą na letnich oponach, a latem na zimówkach.

 

Czym zatem różnią się maszynki? Wbrew powszechnej opinii, ani jedne, ani drugie nie są ostrzejsze. Kobiety myślą, że męskie są lepsze, mają lepsze ostrza, ponieważ mężczyźni mają twardsze zarosty. To bzdura: ostrza w urządzeniach dla obu płci są tej samej jakości. O ile mówimy o tej samej firmie, bo zdecydowanie różnią się w różnych segmentach (krótko mówiąc są lepsze, zazwyczaj droższe maszynki i gorsze, tańsze).

 

Druga sprawa to liczba ostrzy. Maszynki kobiece wcale nie mają ich mniej. Zarówno faceci, jak i kobiety mogą kupić golarki z liczbą ostrzy od 1 do 5, z nawilżaczem i bez, do wyboru, do koloru. W każdej cenie.

 

Podstawowa różnica polega na profilu. Maszynki męskie są przeznaczone do twarzy, zatem zarówno samo ostrze, jak i rączka, są inaczej wyprofilowane. Kobiece z kolei służą głównie do golenia nóg, okolic intymnych, pach. Ostrza są nieco węższe, lepiej dopasowują się do nierówności. Płyny nawilżające także różnią się między sobą, kobiece mają je delikatniejsze. Kobiece maszynki golą duże powierzchnie po rozmaitych kształtach, z niewielką ilością włosów. Odwrotnie męskie: małe powierzchnie pokryte grubymi i twardymi (w porównaniu do kobiecych) włosami.

 

Jest jeszcze argument higieny, podnoszony zazwyczaj przez producentów. Im zależy, by każdy kupował akcesoria do higieny wyłącznie na własny użytek. Ale ten argument wydaje nam się absurdalny. W związku dwojga ludzi, którzy ze sobą mieszkają, dochodzi najczęściej do wymiany płynów ustrojowych. Używanie wspólnej golarki nie wydaje się najgroźniejszą sprawą, jeśli wiecie, co mamy na myśli.

 

Jeśli już każde z partnerów ma używać własnej golarki, to nie z powodów higienicznych, ale większości wyżej wymienionych.

 

Foto: iStock

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska