Rihanna naga na ciuchach

Rihanna naga na ciuchach

Rihanna puściła w obieg kolekcję ubrań, która promuje jej ostatni album „ANTI”. Na niektórych elementach kolekcji można oglądać zdjęcia artystki. Nagie.

Od premiery ostatniego albumu Rihanny minęło już kilka miesięcy. Płyta odbiła się oczywiście szerokim echem – w końcu nie na darmo Rihanna jest obecnie chyba największą żeńską pop-gwiazdą na świecie. Najwyraźniej przyszła pora na to, by promocję ANTI podgrzać jeszcze trochę. Zwłaszcza, że wciąż trwa wielka, bardzo kasowa trasa koncertowa promująca album (5 sierpnia Rihanna wystąpi na warszawskim Stadionie Narodowym). Dodatkowego szumu ma narobić kolekcja ubrań związana tematycznie z ANTI.

 

 

Co w niej takiego specjalnego? Otóż Rihanna postanowiła przypomnieć fanom, że nie na darmo jest uznawana za raczej „złą dziewczynę”. Kolekcja składa się z ciuchów kojarzących się raczej z markami streetwearowymi, niż z elegancką modą dla statecznych pań (mimo, że jest stworzona przez paryski butik Colette). Obszerne bluzy (z kapturem i bez), napisy wykonane starym angielskim około-gotyckim fontem (ostatnio używał go Kanye West przy promocji The Life of Pablo), kolory: czarny, biały i intensywnie pomarańczowy. Poza tym na przykład utrzymane w stylu Rihanny hasło „Bitch, I know you know” (pol. „Wiem, że wiesz, suko”). I na koniec – zdjęcia, na których Rihanna pokazuje ciało.

 

 

Wcale nie chodzi tylko o to, że na zdjęciach możemy dość dokładnie obejrzeć sylwetkę pochodzącej z Barbadosu piosenkarki i rzucić okiem na jej piersi. Również o to, że sesja utrzymana jest w dość jednoznacznie kojarzącym się klimacie – ciemne okulary, wysokie obcasy i surowe pomieszczenia bez wystroju. Żeby nie było zbyt dosłownie – lateksu, skóry i bicza na zdjęciach brakuje.

 

 

Do zakupu nie namawiamy, bo trudno nam wyobrazić sobie playboya przebranego w te ciuchy. Ale rzucić okiem na fotografie jak najbardziej można.

 

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska