Kolekcja designerskich gramofonów

Kolekcja designerskich gramofonów

Z japońskim designem bywa różnie – potrafi zachwycać, ale także być zbyt przegięty. W tym wypadku raczej to pierwsze. Zobacz wystawę japońskich... przenośnych gramofonów.

Każdy koneser muzyki wie, że kolekcjonowanie płyt CD nie jest niczym szczególnym. Format powoli odchodzi pod naciskiem muzyki zapisywanej w pamięci komputerów, odtwarzaczy i telefonów. O streamingach nie wspominając. Co innego płyty winylowe. Pożądany towar kolekcjonerski, limitowane nakłady i rozpoznawalne na pierwszy rzut ucha brzmienie. To wszystko od dawna czyni czarne płyty obiektami pożądania muzycznych maniaków.

 

Czarnej płyty nie posłuchasz bez gramofonu, a tych jest na rynku pod dostatkiem. Ich ceny potrafią iść w dziesiątki tysięcy. Nie chodzi o takie (zresztą bardzo dobre) firmy jak Denon czy Lenco, ale także o dużo droższe modele dla audiofilów, wyposażone w igły ze złota i inne kosztowne bajery. Nie każdy jednak musi być audiofilem słuchającym muzyki tylko dla brzmienia. Inni mogą słuchać jej po to, żeby... gramofon dobrze wyglądał.

 

 

 

Kolekcja Fumihito Taguchiego zbiega tanie modele przenośnych gramofonów, które były bardzo popularne w Japonii w latach sześćdziesiątych, czyli wtedy, kiedy odtwarzacze winyli nie były towarem luksusowym, ale najpopularniejszymi – oczywiście poza radiem – urządzeniami zapewniającymi kontakt z muzyką.

 

Kolekcja Taguchiego liczy ponad 100 różnych modeli. W zeszłym roku pokazał ją światu za pośrednictwem albumu ze zdjęciami uzupełnionego kilkoma esejami tłumaczącymi kontekst społeczny. Za dwa dni wszystkie te świetnie wyglądające gramofony będzie zaś można obejrzeć na żywo. Taguchi otwiera wystawę, na której zaprezentuje swoje zbiory światu. A właściwie – niestety – tylko miastu Tokio, bo właśnie w nim odbędzie się wystawa. Nam póki co muszą wystarczyć zdjęcia tych świetnie zaprojektowanych przedmiotów.

 

Wszystkie zdjęcia wykonał Chika Takami.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska