Najdziwniejszy motocyklowy rekord świata

Najdziwniejszy motocyklowy rekord świata

Do tematu bicia rekordów można podejść na dwa sposoby – w przypadku popularnych dyscyplin może być to dość trudne, więc innym wyjściem jest znalezienie sobie takiej niszy, w której rywalizacja jest znikoma. Lub wręcz nie ma jej w ogóle.

Nie wiemy co prawda, ile osób na świecie zajmuje się jazdą na monocyklach, ale zgadujemy że ich liczba może nieznacznie przekraczać liczbę liter w słowie „monocykl”. Nie umniejsza to rzecz jasna w żadnym wypadku wyczynu pana Kevina Scotta, którego nazwisko zostanie wpisane do najnowszej edycji Księgi Rekordów Guinnessa. Anglikowi bowiem udało się zostać rekordzistą świata w najszybszej jeździe na motocyklu z jednym kołem.

 

Należy przy tym zwrócić uwagę na fakt, że pojazd, którym porusza się Kevin Scott wyglądem nie przypomina rowerka z jednym kołem. To raczej duże koło, w którym (a nie na którym) siedzi jego kierowca. Całość prezentuje się następująco:

 

 

Wynik, który musiał poprawić Kevin Scott, aby zostać wpisanym do Księgi Rekordów Guinnessa wynosił 91,7 kilometrów na godzinę i został ustanowiony przez Amerykanina Kerry’ego McCleana w 2001 roku. Scottowi udało się rozpędzić swój pojazd do prędkości 98, 464 kilometrów na godzinę. Jednokołowy motocykl, którym poruszał się Anglik nosi dumną nazwę WarHorse, jego średnica wynosi półtora metra, a waga 85 kilogramów. Jego zbudowanie zajęło 7 miesięcy. Aby zostać wpisanym do Księgi Rekordów, pojazd musiał spełnić konkretne wymagania – dostosowanie go do nich trwało kolejne 12 miesięcy. Całość składa się z wykonanej ręcznie ramy z włókna węglowego, a silnik to jednostka o pojemności 200 centymetrów sześciennych, pochodząca z gokarta.

 

Panu Scottowi oczywiście gratulujemy sukcesu i jednocześnie zachęcamy do zapoznania się z innymi rekordowymi osiągnięciami – pisaliśmy między innymi o najszybszym skaterze oraz najdłuższym monster trucku na świecie.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska