Hamburgery są zdrowe: nie żałuj sobie!

2016-09-14
Hamburgery są zdrowe: nie żałuj sobie!

Chyba nie ma posiłku, który w taki sposób atakowałby nasze zmysły, jak hamburger. Bo z jednej strony fast foody i ich reklamy są wszędzie, zachęcają do jedzenia. A z drugiej strony wciąż wmawia nam się, że spożywanie kanapek z grillowaną wołowiną to prosta droga do grobu. Czy ulubione danie jest zdrowe?

Najnowsze badania wskazują, że hamburgery są zdrowe. Nie dotyczą one co prawda popularnych burgerów z fast foodów, ale tzw. zdrowych burgerów. To znaczy, że zbadano konsumentów dań z najwyższej jakości wołowiny.

 

Autorem badań jest Stephen Smith. Naukowiec skłonił do zmiany diety na hamburgerową kilkadziesiąt osób. Przed tym zbadał dokładnie poziom cholesterolu w ich organizmach, tego złego (LDL) i dobrego (HDL). Zważył także i zmierzył przyszłych hamburgerożerców.

 

Po półtora miesiąca codziennego jedzenie hamburgerów śmiałkowie zostali ponownie zbadani. Okazało się, że w ich żyłach było mniej złego cholesterolu (LDL) i więcej pożądanego (HDL).

 

„Wołowina, podstawa dobrego hamburgera, jeśli jest świeża i odpowiedniej jakości, to jeden z najzdrowszych składników diety. Zawiera kwas oleinowy (omega-9), który stawia ją na równi z takimi posiłkami, jak awokado i oliwa z pierwszego tłoczenia” - przekonuje Stephen Smith.

 

Skąd zatem wzięło się przekonanie, że hamburger jest winny całemu złu? Być może z badań nad otyłością w ojczyźnie burgerów, Stanach Zjednoczonych. Przez ostatnie półwiecze (1950 do 2000) liczba otyłych urosła o 214 proc. 30 proc. Amerykanów ma problem z otyłością. Przez ten czas otyłość wśród dzieci wzrosła 30 razy. Dotyczy 20 proc. dzieci w wieku 6-11 lat i 18 proc. młodzieży w wieku 12-18 lat (w Polsce z nadwagą i otyłością zmaga się 20 proc. dzieci i młodzieży w wieku 9-18 lat).

 

Obrońcy hamburgerów, na czele ze Stephenem Smithem, nie mają wątpliwości, że złą robotę hamburgerowi robią fast foody. Hamburgery z nich są o 20 proc. bardziej kaloryczne od domowych, zawierają 15 proc. więcej cholesterolu i 2,5 raza tyle tłuszczu. Na dodatek towarzyszą im frytki i słodkie napoje gazowane, które są prawdziwą przyczyną tycia. Bułki w fast foodach zawierają nieproporcjonalnie więcej cukru od tych używanych do przyrządzania domowych burgerów (no chyba, że kupujemy gotowe bułki w supermarkecie, wówczas wychodzi na to samo).

 

„Poczciwa bułka z mieloną wołowiną w towarzystwie warzyw jest zdrowym posiłkiem. Badania nie pozostawiają wątpliwości” - przekonuje Stephen Smith.

 

Zatem, co dziś u was na kolację?

 

Foto: iStock

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska