Jak spać, to tylko nago!

Jak spać, to tylko nago!

Jeśli śpicie w piżamach, wyrzućcie je i namówcie do tego samego swoje partnerki. Jak się okazuje, oprócz wygody, spanie nago ma zbawienny wpływ na nasze organizmy.

Żeby być zdrowszym, nie trzeba się przemęczać – pisaliśmy niedawno o tym, że uważane za zło w diecie burgery mogą być zdrowe, teraz powiemy o kolejnej przyjemnej czynności. YouTube’owy kanał DNews, który może się pochwalić niemal dwoma milionami subskrybentów, podsumował wszystkie odkrycia naukowców, które dotyczą naszego snu i tego, czy powinniśmy wówczas mieć coś na sobie.

 

Okazało się, że nasz organizm funkcjonuje lepiej, gdy podczas snu nie mamy nic na sobie. Powód jest prosty – nasze ciało jest wtedy nieco chłodniejsze, niż podczas okresu aktywności. Nieco obniżona temperatura pomaga nie tylko szybciej zasnąć, ale również zapaść w głęboki sen, co ma niebagatelny wpływ na naszą energię i samopoczucie po przebudzeniu. Badania wykazały, że różnica zaledwie 0,4 stopnia może mieć spory wpływ na tę część mózgu, która odpowiada za regulację cykli snu.

 

Spanie nago jest korzystne zarówno dla mężczyzn, jak i kobiet. W przypadku facetów nieco niższa temperatura podczas snu wpływa zbawiennie na ilość produkowanej spermy i zawartych w niej plemników. Jeśli zaś chodzi o kobiety, to dla nich uwolnienie się od krępujących ubrań do spania może pozwolić na uniknięcie chorób powodowanych przez bakterie, które najlepiej czują się w wilgotnych i ciepłych miejscach.

 

Wiemy już, że spanie nago jest korzystne dla obu płci. Wspólne spanie „na golasa” z partnerką niesie ze sobą jeszcze jedną, niebagatelną korzyść, która do wielu przemówi być może jeszcze bardziej niż kwestie zdrowotne. Kontakt fizyczny podczas snu, gdy nie jesteśmy skrępowani ubraniami, wspomaga wydzielanie oksytocyny, nazywanej „hormonem miłości”, która poprawia nastrój i działanie systemu odpornościowego.

 

 

foto: iStock

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska