Tatuaż: gdzie robienie boli najbardziej?

2016-10-25
Tatuaż: gdzie robienie boli najbardziej?

Tatuaż dawno stracił swoją złowieszczą moc. Dziargi mają dziś grzeczne dziewczynki i chłopcy z dobrych domów. Wiele osób, które planuje ozdobić swoje ciało, a wcześniej tego nie robiło, zadaje sobie pytanie: gdzie tatuaż naprawdę boli? Oto nasza mapa bólu.

Zaczniemy od góry i nie będziemy wdawać się w oceny miejsc na ciele do tatuowania. Każdy ma swój rozum i każdy wie, co chce zrobić, jakie są tego konsekwencje, więc nie ma sensu. Skalę bólu określiliśmy na od 0 do 10 (gdzie „0” oznacza zupełny brak bólu, a „10” to ból prawie nie do zniesienia, taki, że może doprowadzić do utraty przytomności).

 

Głowa (6-7): Mówiąc krótko, bardzo boli. Najmniej może uszy, ale już przestrzeń za nimi to cienka i delikatna skóra oraz mało tkanki tłuszczowej. Sama czaszka jest twarda, jak skała, tłuszczowego podkładu na niej niewiele. To nie jest przyjemne, dodatkowo uczucie potęgowane jest przez odgłos brzęczącej maszynki. Jak u dentysty. Najmniej wrażliwe miejsce to kark.

 

Szyja (7-8): Dużo lepiej, choć są tacy, którzy twierdzą, że tatuaż na szyi do przyjemnych nie należy. W tej chwili tatuowanie tego miejsca na ciele stało się modne, zatem są tacy, którzy wytrzymują. Najmniej kłopotliwe jest tatuowanie szyi po bokach.

 

Tors (4-9): Znów niejednoznaczne miejsce. O ile brzuch nie powinien boleć, o tyle tatuowanie żeber potrafi wygonić niejednego ze studia. Jednak nawet to miejsce (bardziej wrażliwe są osoby szczupłe) nie jest najgorsze. Na torsie znajduje się jedno z najbardziej wrażliwych miejsc: mostek. Skóra na nim jest cienka jak papier, ból nie do zniesienia.

 

Ramiona (2-3): Gdzie najwięcej osób ma tatuaż? Na ramionach. Nic dziwnego, tam nie tylko dziarga wygląda najlepiej, ale i najmniej boli. Jeśli ktoś nie jest zbyt wytrzymały, neich poprzestanie na ramionach.

 

Przedramiona (3-4): Właściwie ta sama sytuacja co z ramionami, czyli nie jest źle. Wyjątek stanowi wewnętrzna część łokcia, to miejsce z którego pobiera się krew na badaniu. Cienka skóra nie pomaga.

 

Dłonie (7-8): Niektórzy twierdzą, że boli bardzo, inni, że mniej. Na pewno miejsca, gdzie skóra jest wiotka i cienka są wrażliwsze. Same palce nie powinny tak boleć. Tym bardziej, że powierzchnia jest niewielka, ból nie trwa więc w nieskończoność.


Plecy (7-8): Badzo, bardzo wrażliwe miejsca, szczególnie na kręgosłupie i w dolnych partiach. Wyjątek stanowią łopatki, których tatuowanie nie boli bardzo, tak jak tatuowanie ramion. Z plecami kłopot jest taki, że powstają na nich tatuaże ogromne, wielokolorowe. A im dłużej się jakieś miejsce tatuuje, tym intensywniej się to odczuwa.

 

Okolice intymne (8-9): Dla większości numer 1 na mapie bólu. Chciałoby się powiedzieć jedno wielkie „nie”, no ale są tacy, którzy uważają, że dadzą radę.

 

Uda (5-6): Jedno z najpopularniejszych ostatnio miejsc do tatuowania. Bolesne o ile nogi są umięśnione i szczupłe. Im więcej tkanki tłuszczowej, tym bólu mniej. Kobiety mają łatwiej, dlatego chętniej tatuują uda.

 

Łydki (5-6): Sytuacja analogiczna do ud. Łydki wydawałoby się nie powinny boleć, ale jeśli są umięśnione (np. u biegaczy i osób regularnie ćwiczących) to przyjemnie nie jest.

 

Stopy (8-9): Numer dwa na liście bólu, po okolicach intymnych. Skóra na stopach jest zawsze cienka jak papier, tatuaże tam bolą niemiłosiernie. Za to wyglądają, zwłaszcza na kobiecych stopach, przepięknie.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska