Powitanie reprezentacji Islandii po Euro

Powitanie reprezentacji Islandii po Euro

Islandcy wikingowie to największa sensacja trwającego Euro. Niestety wrócili już do domu, ale powiedzieć, że na wyspie czekały ich honory to za mało. Zobaczcie!

Widzieliście jak polscy kibice powitali naszą reprezentację, która zdecydowanie może zaliczyć występ na Euro do udanych? Masa ludzi, oklaski, okrzyki i podziękowania za dobrą grę w turnieju. Zagorzali fani reprezentacji dobrze odwdzięczyli się za naszym piłkarzom za emocje, których im dostarczyli. Osobno powitano Kubę Błaszczykowskiego w jego rodzinnych Truskolasach tak, jakby chciano mu powiedzieć, że niestrzelony karny nic nie znaczy, i tak jest bohaterem kibiców (w całym turnieju zaprezentował się bardzo dobrze i strzelił dwie bramki).

 

Takie zachowanie kibiców mogło się podobać. Ale wszyscy, którym się podobało, powinni zobaczyć, jak w podobnej sytuacji zachowali się kibice reprezentacji Islandii. Film robi wrażenie, że islandzkich piłkarzy witała cała populacja tego kraju liczącej przecież niewiele ponad 300 tysięcy mieszkańców. Tłumy na placu w Reykjaviku zdają się ciągnąć do horyzontu.

 

Islandia dotąd należała raczej do piłkarskich peryferii. Reprezentacja kraju znaczyła mniej więcej tyle, co reprezentacje Wysp Owczych czy Gibraltaru. Czyli w przybliżeniu nic. Piłkarze byli nieprofesjonalni, a grę w reprezentacji traktowali jako hobby, zawodowo pracując gdzieś indziej.

 

Podczas Euro 2016 Islandczycy pokazali coś zupełnie innego. Z grupy wyszli z drugiego miejsca, m.in. remisując z Portugalią. W następnej rundzie zaskoczyli jeszcze bardziej i wyeliminowali Anglików. Dopiero w ćwierćfinale Islandczycy przegrali z gospodarzem turnieju, Francją. Co prawda aż 5:2, ale po świetnym meczu, w którym wyspiarze nie poddali się do końca i do ostatniej minuty starali się ugryźć utytułowanych Francuzów.

 

Islandcy kibice twierdzą zresztą, że dopingu uczyli się właśnie od Polaków. Widać?

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska