Dawid Podsiadło w rozmowie z PLAYBOYEM

2017-01-17
Dawid Podsiadło w rozmowie z PLAYBOYEM

Zagłębiak, który broni kobiet obrzucanych śnieżkami. Dobrze zapowiadający się badmintonista i niezły futbolista. Idol, co nie ma groupies. Mimo jednego włosa na klacie pędzi przed siebie i zdobywa wszystko, co możliwe. W tym roku jednak ma zamiar przystopować i zainwestować w relaks i sadło. Dlaczego? Opowiada o tym w najnowszym, lutowym numerze PLAYBOYA. Na zachętę publikujemy jej fragment.

PLAYBOY: A nas ucieszył komentarz na YouTube pod twoim wywiadem: „Facet ma elegancko wyjebane na całej linii. Pięknie się ogląda”.
PODSIADŁO: Super! (Śmiech).

 

PLAYBOY: Chcieliśmy zapytać, czy rzeczywiście masz „elegancko wyjebane”?
PODSIADŁO: Niestety nie. Zwykle mocno się wszystkim przejmuję. Dopiero uczę się funkcjonowania w zawodowym życiu. Nabieram asertywności. Zazwyczaj byłem gościem, który nie odmawiał. Żeby ludzie nie pomyśleli, że jestem jakiś... żeby lubili mnie bardziej po prostu. Ale już wiem, że nie ma znaczenia, co ktoś o tobie mówi. To nie jest moje być albo nie być! Ostatnio w busie oglądaliśmy materiał z trasy Oasis. Naprawdę nie jest łatwo mieć tak wyjebane na wszystko, jak bracia Gallagher. Niestety ja jestem inaczej wychowany.

 

PLAYBOY: Czy młodzi buntownicy zaglądają dziś do PLAYBOYA?
PODSIADŁO: Wpadam często do pewnego studia muzycznego, gdzie są wyłożone stare PLAYBOYE z lat 80. Do tych zaglądam. Nie czytam regularnie żadnego polskiego pisma. Prenumeruję co prawda „CD-Action”, ale tylko z sentymentu i tradycji w sumie. Czyli odpowiedź na wasze pytanie brzmi: „Nie czytam prasy prawie w ogóle” (śmiech).

 

PLAYBOY: A pamiętasz chociaż swojego pierwszego PLAYBOYA?
PODSIADŁO: Nie. Ale pamiętam pierwsze czasopismo erotyczne. Miałem 9 może 10 lat, kiedy poszliśmy z kumplami nad rzekę. W wodzie pływała gazetka, otwarta na zdjęciu i dużym tytule: „Buju buju na twardym chu...” (śmiech). Bardzo się cieszyliśmy. Niezatarte wspomnienia.

 

PLAYBOY: Masz jakieś typy na naszą rozkładówkę?
PODSIADŁO: Takie głosowanie byłoby pozbawione rycerskiego pierwiastka. Dlatego pozostawię nazwiska z mojej listy wyłącznie w pamięci,

 

PLAYBOY: Skoro jesteśmy przy płci pięknej, powiedz chociaż, jaka jest kondycja dzisiejszych groupies.
PODSIADŁO: Nikła. Znikoma. Właściwie żadna. Nic się nie dzieje.

 

PLAYBOY: Nie załamuj nas!
PODSIADŁO: Naprawdę. Nie ma żadnej intencji, że ktoś przychodzi po koncercie, czeka i ma jakieś zamiary. Zamiary, którym trzeba by się opierać, żeby była jasność. Nie ma się czemu i komu opierać, i to jest bardzo przykre. Zacząłem się już nawet zastanawiać, czy to jest nasza wina. Czy wytwarzamy wokół siebie aurę odpychającą groupies? A może czasy tak bardzo się zmieniły? Jeżeli w ogóle są jakieś dziewczyny, to zawsze kończy się w hotelowym lobby na rozmowach o życiu. A potem nagle: „O, to już trzecia, dzięki chłopaki, było super, na razie”. Megasmutne. Za to moja narzeczona jest bardzo zadowolona (śmiech).

 

PLAYBOY: A koledzy po fachu?
PODSIADŁO: No... chyba nie narzekają. Czyli to jednak my. Shiiit.

 

PLAYBOY: Może jesteście jeszcze za młodzi?
PODSIADŁO: Bez takich! Co prawda wąs mi się sypnął całkiem niedawno... W czasie X Factora chyba się w ogóle jeszcze nie goliłem. Trzeba przyznać, że owłosienie pojawiło mi się bardzo późno. Wszędzie. Na klatce mam na razie tylko jednego włosa. Z dumą go hołubię i pieszczę, bo to może być wszystko w tym zakresie… Za to pojawił się już pierwszy siwy włos. W wąsach (śmiech).

 

PLAYBOY: Starzejesz się, zanim zdążyłeś dorosnąć.
PODSIADŁO: Wszystko od stresu i ciężkiej pracy. Patrzę w lustro, siwy włos pod nosem i myślę, że trzeba jednak zrobić rok przerwy. To prawdziwy powód. Muszę odnaleźć kolory.

 

Całą rozmowę i o wiele więcej znajdziecie w lutowym numerze magazynu PLAYBOY.

 

Dawid Podsiadło – Śpiewa, komponuje i pisze teksty. Urodził się 23 marca 1993 roku w Dąbrowie Górniczej. Jako wokalista zdobył popularność, wygrywając drugą edycję programu X-Factor. Jego debiutancki album Comfort and Happiness (2013), promowany singlem Trójkąty i kwadraty osiągnął status diamentowej płyty. Druga płyta studyjna Annoyance and Disappointment, wydana dwa lata później także odniosła spektakularny sukces. Dawid jest także liderem zespołu Curly Heads. Debiutancki album grupy Ruby Dress Skinny Dog uzyskał status złotej płyty.

 

Rozmawiali: Arkadiusz Bartosiak & Łukasz Klinke

Zdjęcia: Marcin Klaban

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska