Messi i Ronaldo: na zawsze razem

Messi i Ronaldo: na zawsze razem

Lionel Messi i Cristiano Ronaldo, bezdyskusyjnie dwóch najwybitniejszych piłkarzy swojej generacji. Między nimi 7 ostatnich nagród na najlepszego piłkarza globu, i nieustanny spór, głównie między fanami, który jest lepszy. Grają w najbardziej zantagonizowanych ekipach świata, i może również dlatego sporo osób stara się na siłę wykreować konflikt między nimi. Lubią się czy nie, przez swój piłkarski geniusz, już zawsze będą razem zestawiani.

Dlatego chcieliśmy Wam przedstawić ciekawe, niekiedy mniej znane, fakty z życia obydwu które łączą ich osoby. Jak mawiają politycy przed wyborami, skończmy z tymi podziałami!

 

Zacznijmy od tego co może wlać otuchę w serca wielu otyłym panom, w średnim wieku. Aby zostać profesjonalnym sportowcem, na najwyższym światowym poziomie, wcale nie trzeba być specjalnie zdrowym. Zarówno Messi, jak i Ronaldo, od dzieciństwa zmagają się z problemami zdrowotnymi. U Portugalczyka w wieku 15 lat stwierdzono arytmię serca. Sprawa była na tyle poważna, że potrzebna była interwencja chirurgiczna aby dalej mógł uprawiać profesjonalnie sport. Z Messim wcale nie było lepiej, gdy miał 11 lat zdiagnozowano u niego zaburzenia, przy wydzielaniu hormonu wzrostu. Miesięczna terapia kosztowała, w przeliczeniu na złotówki, ok 5000. Gdyby nie wsparcie klubu Barcelona, który już wtedy odkrył talent Argentyńczyka, rodziców Leo nie byłoby stać na leczenie, a jego uznawane za mikre, 169 cm wzrostu pozostawałoby w sferze marzeń.

 

Gdy myślisz Messi i Ronaldo, widzisz nie tylko niesamowite piłkarskie umiejętności, ale co za tym idzie całkiem przyzwoite honoraria. Ronaldo za bieganie, po boisku rocznie otrzymuje ok 55 mln. dol. Dorzućmy do tego 33 mln. dol. za reklamy i wychodzi nam ładna okrągła sumka 88 mln dol.(czyli jakiś gazylion złotych). Młodszy, niższy to i uboższy, sumując dochody Argentyńczyka wychodzi nam ok 83 mln. dol(ok 330 mln. zł.) Zapewne, siedząc przed swoimi komputerami, Zastanawiacie się jaka to stawka godzinowa? Mniej, więcej obaj chłopcy na godzinę 10 tys złotych “wyciągają”. Dla tych których dopadło w tej chwili drobne rozgoryczenie, mówimy – nie martwcie się, niech tylko “Pokemon Go” wkroczy w erę pełnego profesjonalizmu, a my wszyscy zamknięci w biurowcach, poznamy co to znaczy prawdziwy smak “piniądza”.  

 

Gdy zarabia się takie pieniądze, wypadałoby komuś podziękować. Nic więc w tym dziwnego, że obydwaj panowie są zagorzałymi katolikami. Messi, kiedy przyszło mu w 2013 roku spotkać się z Papieżem Franciszkiem, tak opisał to zdarzenie – Bez dwóch zdań to jeden z najważniejszych dni w moim życiu, i bez znaczenia czy mówimy tu o tym prywatnym, czy tym na boisku.–

Obydwaj biorą sobie do serca chrześcijańskie przykazanie, o dzieleniu się. Messi i Ronaldo to po prostu dobre chłopaki, szczególnie jeśli spojrzy się na ilość akcji w jakie włączają się aby pomóc potrzebującym. Ronaldo pomaga chorym dzieciom praktycznie z całego świata, czego przykłady mielimy również w Polsce. Gwiazdor m.in wsparł zbiórkę pieniędzy na leczenie małego Piotrusia który zmagał się z siatkówczakiem, ufundował również pobyt w Madrycie wielkiemu fanowi Realu nastoletniemu Dawidowi, który dochodził do siebie po ciężkim wypadku drogowym. Messi w 2010 roku został honorowym ambasadorem UNICEFu, od tego czasu odwiedził już wiele państw “biedniejszego świata” promując różnego rodzaju kampanie i zbiórki funduszy. Jego rodzinne miasto Rosario zawdzięcza mu wyremontowanie lokalnego szpitala. Ciekawostka, jeśli ktoś myśli, że CR7 nie posiada żadnych tatuaży, bo nie pozwalają mu na to jakieś zobowiązania reklamowe, albo dbałość o wizerunek, to jest w błędzie. Ronaldo jest regularnym dawcą krwi, a w wielu zakątkach świata, posiadając tatuaże, można mieć problemy chcąc zostać dawcą.

Było odrobinę poważnie, teraz wróćmy do normalnego tonu. Z czym jeszcze mogą nam się kojarzyć obydwaj bożyszcze tłumów? Może inaczej, z czym przede wszystkim kojarzy się wizerunek Cristiano Ronaldo, komuś nie zainteresowanemu sportem? “Płaczek” taki pseudonim CR nosił już podobno jako nastolatek, wtedy ponoć nie mógł zdzierżyć jeśli koledzy marnowali jego podania. Obecnie sytuacja bardzo nie uległa zmianie, swoją ekspresywnością, Cristiano mógłby obdzielić spokojnie niejedną, całą piłkarską ekipę. Messiemu też zdarza się “uronić łezkę”. Jednym z trudniejszych piłkarsko przeżyć, był dla młodego Leo debiut w barwach narodowych. W meczu przeciwko Węgrom z 2005 roku, wytrzymał zaledwie 44 sekundy na boisku. Musiał z niego zejść po czerwonej kartce, jaką otrzymał za uderzenie łokciem, obrońcę Vilmosa Vanczaka. Resztę spotkania Argentyńczyk spędził w szatni zalewając się łzami. Nie pomógł nawet fakt, że Argentyna wygrała ten mecz 2 do 1. –To zdecydowanie nie był debiut moich marzeń– tak po latach wspominał ten pojedynek Messi.

 

Od momentu przyjścia Ronaldo do Realu, o jego rywalizacji z Messim mówi się niema tak dużo, co o samym “Grand Derby”.  Jak Argentyńczyk komentuję tą sprawę  –To wszystko jest rozdmuchane przez media, które chcą koniecznie wytworzyć atmosferę rywalizacji między nami. Podkreślam, między nami nie ma ani rywalizacji, ani żadnej wrogości.Jeśli nie wrogości to może przyjaźń? Znowu oddajmy głos Messiemu Nie mam z Cristiano osobistego kontaktu, tak jak nie mam go z większością piłkarzy innych niż moja drużyna.– zaznaczył gwiazdor Barcelony. Czyli jeżeli już, możemy nazwać relacje Messi/Ronaldo ”korpo-przyjaźnią”.

 

Na koniec ciekawostka z gatunku “że komuś chciało się to sprawdzić”. Zarówno Messi jak i Ronaldo mają synów, odpowiednio Thiago i Cristiano jr. Różnica pomiędzy ich datami urodzenia wynosi dokładnie tyle samo, co pomiędzy narodzinami obydwu gwiazdorów. To jest dokładnie 869 dni. Zapewne Wielu z was kiedy już się o tym dowidziało, jeszcze bardziej zacznie wątpić w przypadek, który niby rządzi światem.

 

PS Messi i Ronaldo w te wakacje będą mogli zgłębić swoją “przyjaźń”. Jak podają plotkarskie media, obaj zacumowali swoimi łódkami na nabrzeżu hiszpańskiej Ibizy. Po przejściach na Euro i Copa America, zapewne w zgoła odmiennych nastrojach.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska