Dieta Sylvestra Stallone’a z czasów „Rocky’ego 3”

2017-09-06
Dieta Sylvestra Stallone’a z czasów „Rocky’ego 3”

Forma, jaką prezentował Stallone gdy jego Rocky Balboa stawał do walki z granym przez Mr T Clubberem Langiem do dziś robi ogromne wrażenie. Jeden z największych twardzieli Hollywood musiał jednak wytrzymać bardzo restrykcyjny reżim, jeśli chodzi o dietę.

Często to nie uznani trenerzy ani gwiazdy fitnessu, ale właśnie aktorzy stają się wzorami do naśladowania w kwestii wyglądu – zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn. Sylwetka, jaką miał Brad Pitt w momencie kręcenia Fight Clubu stała się ideałem dla wielu przedstawicielek płci pięknej oraz kierunkiem, w jakim zaczęło podążać sporo facetów. O tym, co jadł i jak ćwiczył wówczas odtwórca roli Tylera Durdena przeczytacie w TYM miejscu. A tymczasem cofnijmy się w czasie o jeszcze kilkanaście lat – konkretnie do roku 1982.

 

Aktor postanowił się bowiem podzielić wspomnieniami z przygotowań do trzeciej części filmu z filadelfijskim bokserem w roli głównej. Dziś zapewne czuwałby nad nim cały sztab dietetyków, trenerów personalnych oraz zapewne jakiś coach, ale wówczas Stallone radził sobie sam.

 

Just for fun… A flashback from Rocky three. Between rounds I would get lightheaded and quite exhausted. I was on a very high protein diet which did not provide Much physical or mental energy. During the period I only ate very small portions of oatmeal cookies made with brown rice and up to 25 cups of coffee a day with honey and a couple of scoops of tuna fish. Sounds incredible right? At the time my body fat got down to 2.9 which is a really dangerous level. I may have looked pretty good on the outside but inside it was very dangerous thing to do. But I wanted the movie to be about change. How people have to adapt to different challenges because if they don't they will be conquered. I will always believe the adaptation is the key to survival and that's what this story was all about ... and while, getting smashed by Superstrong,CLUBBER LANG continuously four months of rehearsal plus the fight, tended to wear a person out so I would literally go to the corner between rounds, when I wasn't directing and try to get some blood back into my head so I could carry-on with the complicated fight choreography … It's funny, I never knew this picture existed!

A post shared by Sly Stallone (@officialslystallone) on

 

„Pomiędzy rundami kręciło mi się w głowie i czułem się słabo. Byłem na diecie bardzo wysokobiałkowej, która nie dawała mi wystarczająco energii, zarówno fizycznej jak i psychicznej. Wtedy jadłem tylko niewielkie porcje owsianych ciastek z brązowym ryżem i piłem do dwudziestu pięciu filiżanek kawy z miodem dziennie, do tego jadłem dosłownie kilka łyżek tuńczyka. Brzmi niesamowicie, nieprawdaż? Mój poziom tkanki tłuszczowej wynosił wtedy 2,9%, co jest wynikiem niebezpiecznym. Może i wyglądałem świetnie, ale to nie było dobre dla zdrowia.”

 

Garść ciastek, 25 filiżanek kawy dziennie i 2,9% poziom tkanki tłuszczowej. Szczerze? Nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić, jak Stallone wówczas funkcjonował. Chyba dzięki „oku tygrysa”.

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska