Na operację koniecznie do Iranu

Na operację koniecznie do Iranu

Iran - jeszcze nie tak dawno kraj obłożony różnymi sankcjami ze strony USA i UE. Gdzie demokracja jest terminem umownym, a faktyczną władzę sprawuje grupa brodatych dziadków zwanych Ajatolahami. Kto by pomyślał, że to idealne miejsce aby zrobić sobie operację plastyczną. Pewna aktorka porno zrobiła jednak właściwy „reserch” i po nowy nos udała się właśnie do Teheranu.

 Niewiele osób zapewne zdaje sobie sprawę, że Iran jest czwartym na świecie miejscem pod względem ilości przeprowadzanych operacji plastycznych. Ustępuje jedynie takim gigantom medycyny estetycznej jak: Brazylia, Meksyk oraz Stany Zjednoczone Ameryki. Według oficjalnych danych, podawanych przez tamtejsze ministerstwo zdrowia, rocznie przeprowadza się tam ponad 40 tysięcy zabiegów „upiększających”. Nie oficjalnie ta liczba może być znacznie większa.

 

Przejdźmy jednak do głównego wątku, a pseudonim ma on Candy Charms. Żywy dowód na to, że praca w porno biznesie kosztuje wiele wyrzeczeń. Chyba najważniejszym z nich może być normalny wygląd, ale tutaj wypada przypomnieć, że o gustach się nie dyskutuje.

 

Panna Charms, parę dni temu poczuła, że jej wygląd jest w dalszym ciągu „zbyt” naturalny. Krótko mówiąc jej nos, przez który mogła normalnie oddychać, wadził jej. Postanowiła zatem iść w ślady niektórych pań które zapatrzyły się w żółwia bagiennego. Takim które nos traktują jak jakąś przypinkę do twarzy. „Ok ale gdzie znaleźć właściwego chirurga, mój poprzedni miał mi zrobić miseczkę d, a machnął xxx” pomyślała aktorka filmów eksploatacyjnych.

 

Iran objawił jej się jako zaiste, prawdziwa ziemia obiecana. Nasz „cukiereczek” wybrał się na bliski wschód dla niepoznaki podając się za kosmetyczkę. Czym skutecznie nabrała poczciwe władze Iranu. Jakim cudem przemyciła swój gigantyczny biust, tego nie jesteśmy wstanie pojąć.

 

Po samym zabiegu, który odbył się bez komplikacji, wróciła do rodzinnej Anglii. Właściwie nie byłoby o czym mówić, gdyby nie wpis w mediach społecznościowych, w którym pochwaliła się swoim nowym obliczem, dziękując przy tym za gościnę “sympatycznym i wspaniałomyślnym” mieszkańcom Teheranu.

 

Kiedy sprawa ujrzała światło dzienne, w Iranie zawrzało. Candy, której na pewno nie zależało na tanim rozgłosie, rozpętała wokół siebie prawdziwą burzę, na czym ucierpiały jej konta na FB; Instagramie itp. Poniżej efekt końcowy wypadu, jak widać ubiór jak najbardziej stosowny.

 

Obywatele Iranu z oburzeniem wypytują władze. Jak to się mogło stać, że gwiazdka filmów dla dorosłych dostała pozwolenie wjazdu do, jak już wiemy, ich gościnnego kraju? Oficjele, o czym wspomnieliśmy, tłumaczą się tym, że Candy nie ujawniła swojego prawdziwego oblicza, a kosmetyczki z ogromnymi „balonami” nie mogli zatrzymać. Zapewne aby nie być posadzonym o… seksizm chyba. Fakt faktem dyskryminacja z powodu na biust, to coś karygodnego.


Władze Iranu mówią, że wiele kobiet w ich kraju wygląda na gwiazdy porno, ale tylko na domowy użytek i dlatego pannie Charms cała eskapada się udała. Spokojnie można zatem powiedzieć, niezłe ziółko z tego „cukierka”.

 

fot: Instagram.com

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska