Trump, ładniejsze oblicze

Trump, ładniejsze oblicze

Tych którzy liczyli na okazanie „piękniejszej” fizycznej, duchowej strony Donalda J. Trumpa, musimy niestety rozczarować. Żadne ogólnie dostępne na świecie źródła o takiej nie donoszą. W niniejszym artykule zaprezentujemy wam jedną z paru „rzeczy” która się ,republikańskiemu kandydatowi na prezydenta USA, naprawdę udała. O czym mowa? Powinniśmy raczej napisać - o kim?

Na imię ma Ivanka, i ponoć jest jedyną osoba na świecie, a przynajmniej jedną z niewielu, która jest wstanie temperować porywczy charakter ojca. Córka, być może przyszłego prezydenta światowego mocarstwa, pochodzi z jego burzliwego związku z czeską modelką Ivaną. Owoc ich zakończonego wiele lat temu małżeństwa, na całe szczęście wszechświata, urodę odziedziczył po matce. O czym będziecie się mogli przekonać sami, dzięki przygotowanej przez nas galerii.

 

Ivanka w młodości była modelką. Profesję tą spokojnie można powiedzieć, wyssała z mlekiem matki. Nie chodzi tu wyłącznie o sam wygląd, ale również o warunki fizyczne. Ivanka ma blisko 1,80 cm wzrostu, jeśli chcielibyśmy ten dystans przebyć samodzielnie, najwięcej czasu poświecilibyśmy, na długie zgrabne nogi.

 

Ale pierwsza w dorobku Donalda J. córka, ogółem Trump ma 5 pociech, to nie tylko zjawiskowa uroda, ale również niezły intelekt. 34-letnia niewiasta w genach otrzymała to co najlepsze mogła dostać od swoich rodziców. O wyglądzie już wspominaliśmy, ojciec za to w „spadku” przekazał jej smykałkę do robienia interesów.

W 2004 roku ukończyła naukę na uniwersytecie Pensylwania, na kierunku ekonomia. Od tego momentu imała się wielu zadań, zazwyczaj z powodzeniem. Pod koniec pierwszej dekady nowego milenium, była nawet uznawana za jedna z najbardziej wpływowych kobiet w amerykańskim biznesie. Ostatecznie wylądowała jednak pod opiekuńczymi skrzydłami taty, dzięki czemu rodzinny kapitał poczuł się znacznie bezpieczniej.

 

Pani Trump, mąż podobnie jak ojciec jest deweloperem, mają trójkę dzieci, jest chyba obecnie jednym z najważniejszych agitatorów jakich posiada jej ojciec w drodze do Białego Domu. W przeciwieństwie do równie urodziwej macochy, sztab wyborczy ojca nie boi się jej dopuścić do mikrofonu, przed zgromadzonymi licznie na wiecach wyborczych zwolennikami. Zresztą co do tych którzy nie są specjalnie przychylni kandydaturze Trumpa, nikt chyba nie budzi tak pozytywnych skojarzeń z jego obozu jak właśnie Ivanka.


W ostatnich tygodniach amerykańskiej kampanii, sprawy zabrnęły tak daleko, że nawet najwięksi zwolennicy Donalda Trumpa, w trosce o losy swojego kandydata, zaczęli domagać się aby to Ivanka cześciej od ojca zabierała publicznie głos w ważkich kwestiach. Logiczna recepta na to całe zamieszanie obserwowane za wielką wodą, nasuwa się redakcji PLAYBOYA niemal natychmiastowo. Kandydat na prezydenta z ramienia Partii Republikańskiej może się dalej nazywać Trump, ale zamiast Donald niech ma na imię Ivanka!  

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska