Czym mózg seryjnego mordercy różni się od twojego?

2016-10-11
Czym mózg seryjnego mordercy różni się od twojego?

Dr Jim Fallon to neurolog, który przez 35 lat zajmował się mózgami psychopatycznych morderców. To interesujące zajęcie pozoliło mu ustalić, czym różnią się one od mózgów większości z nas.

Dr Fallon wygłosił wykład za pośrednictwem platformy TED. To w nim podsumował najważniejsze ustalenia, do jakich doszedł. Okazuje się, że różnica w mózgach psychopaty i zwykłego człowieka jest całkiem znacząca.

 

Na początek wyjaśnienie: psychopatycznym nazywamy mordercę, który zabił bez motywu. I drugie: wygląda na to, że dr Fallon wie, co mówi. W toku swoich badań dokładnie przyjrzał się on bowiem aż siedemdziesięciu mózgom takich osób. Oto do czego doszedł:

 

Uszkodzenie mózgu

Okazało się, że wszyscy psychopaci, których mózgi zbadał dr Fallon mieli uszkodzone te same części mózgu, a konkretnie fragmenty kory okołooczodołowej oraz kresomózgowia. Co więcej, każdy z badanych mózgów był uszkodzony także w innych partiach, te jednak nie pokrywały się ze sobą. To chyba budująca wiadomość, że psychopatyczne morderstwa są zdeterminowane fizycznym uszkodzeniem, prawda?

 

Najczęściej mężczyźni

To, że seryjnymi mordercami najczęściej okazują się mężczyźni, nie kobiety, wcale nie zależy od uwarunkowań kulturowych. Raczej od genów. Gen nazywany MAOA, który odpowiada za zwiększenie ryzyka agresji jest genem typowo męskim.

 

Zbyt dużo serotoniny

Ten hormon kojarzymy jako raczej korzystny dla naszego zdrowia psychicznego. Jego niski poziom powoduje agresję, zaburzenia depresyjne, zmęczenie i zwiększa wrażliwość na ból. Jednak ludzie, którzy w macicy mają gen MAOA, są nadmiernie wystawieni na działanie serotoniny. Co to znaczy? Że wykształcą w sobie odporność na ten hormon. Właśnie z tego powodu umiejętność doznawania ulgi i kontrolowania gniewu będzie w ich późniejszym życiu zaburzona.

 

Bycie świadkiem przemocy

Najważniejsza jest jednak kwestia osobistych doświadczeń. Trzy powyższe czynniki wytwarzają człowieka o psychopatycznej osobowości, ten jednak wcale nie musi zostać seryjnym mordercą. Do tego potrzebny jest "zapalnik" w postaci przemocy, której człowiek był świadkiem w okresie formatywnym. Dopiero osoba, która w okresie dojrzewania zostaje straumatyzowana widokiem nadmiernej przemocy – zostaje kimś na wzór Charlesa Mansona (więcej o nim w klasycznym wywiadzie PLAYBOYA z Romanem Polańskim).

 

fot. TED

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska