Co zrobi Donald Trump, jeśli wygra wybory?

Co zrobi Donald Trump, jeśli wygra wybory?

Na rynku ukazała się trzecia część „Klasycznych wywiadów PLAYBOYA”. Wśród bohaterów naszych rozmów są John Lennon, Arnold Schwarzenegger, Malcolm X, Johnny Depp czy Stephen King. Jest też Donald Trump, którego już w 1990 r. pytaliśmy co by zrobił, gdyby został prezydentem. Oto co odpowiedział:

PLAYBOY: Twardy, to pańskie ulubione słowo. Jaka jest pańska definicja?

TRUMP:  Twardy człowiek to ktoś zdolny mentalnie do wygrywania bitew z przeciwnikami i robienia tego z uśmiechem. Być twardym znaczy systematycznie zwyciężać.

 

PLAYBOY: Czasami mówi pan jak kandydat na prezydenta chcący przypodobać się wyborcom.

TRUMP:   Nie chcę prezydentury.  Zamierzam pomóc wielu ludziom poprzez moją fundację – i wcale nie uważam, że po drugiej stronie rzeki trawa jest bardziej zielona.

 

PLAYBOY: Ale gdyby kiedyś trawa wydała się bardziej zielona, jak pan sądzi, z którą partią polityczną byłoby panu bardziej po drodze?

TRUMP:   Gdybym kiedyś ubiegał się o urząd, lepiej sprawdziłbym się jako Demokrata niż Republikanin – i wcale nie dlatego, że byłbym bardziej liberalny, bo jestem konserwatystą. Ale na mnie głosowaliby ludzie pracy. Lubią mnie. Kiedy idę ulicą, taksówkarze krzyczą do mnie przez okna samochodów.

 

PLAYBOY: Zabawmy się inaczej: Jaką pierwszą rzecz zrobiłby prezydent Trump po wejściu do Gabinetu Owalnego?

TRUMP:  Wiele rzeczy. Istotna byłaby twarda postawa. Narzuciłbym podatek na każdego Mercedes-Benza wjeżdżającego do tego kraju i na wszystkie japońskie produkty – wtedy znów mielibyśmy wspaniałych sojuszników.

 

PLAYBOY: Uratowałby pan naszych zakładników z Libanu?

TRUMP:  Po pierwsze w przypadku większości tych ludzi, nasz rząd ostrzegał, że nie powinni tam być. Jeśli ktoś podejmuje decyzję, że chce być profesorem na uniwersytecie w Bejrucie, chociaż go przed tym przestrzegano, a potem jest porwany...

 

PLAYBOY: To sam się o to prosił?

TRUMP:   Trzeba mu współczuć, ale nie można opierać na jego porwaniu całej polityki zagranicznej. Z drugiej strony, kiedy zabili pułkownika Higginsa, natychmiast zarządziłbym atak odwetowy (pułkownik marines został porwany podczas misji ONZ w Libanie – przyp. red.). Zniszczyłbym coś dla nich ważnego. Uderzyłbym z całą siłą. W każdym innym przypadku dałbym porywaczom tydzień na uwolnienie zakładników. I po tygodniu byłby koniec wszelkich rozmów. Już nikt nigdy nie wziąłby żadnych zakładników, może mi pan wierzyć. Słabość zawsze ściąga kłopoty.

 

PLAYBOY: Uważa pan, że George Bush jest miękki?

TRUMP:   Bardzo lubię George’a Busha, wspieram go i zawszę będę to robił. Ale nie zgadzam się z nim, kiedy mówi o bardziej miłej i wrażliwej Ameryce. Uważam, że jeśli ten kraj stanie się bardziej miły czy delikatny, to dosłownie przestanie istnieć. Sądzę, że gdyby nasi biznesmeni – jak Carl Icahn czy Ross Perot – odpowiadali za naszą politykę zagraniczną, cieszylibyśmy się większym szacunkiem na świecie.

 

PLAYBOY: Jaka byłaby polityka prezydenta Trumpa wobec przestępczości?

TRUMP:  Upadek tego kraju oceniam po tym, że przestępczość jest tolerowana, a ludzie boją się powiedzieć: „Jestem za karą śmierci”. Cóż. Ja jestem za. Dokąd zmierza ten kraj, jeśli nie można wsadzić do grobu sk...syna, który obrabował, pobił i zamordował 19-latkę a jej ciało zrzucił z budynku. Dokąd ten kraj doszedł? 

 

PLAYBOY: Jaka byłaby długoterminowa wizja przyszłości według prezydenta Trumpa?

TRUMP:  Myślę o przyszłości, ale nie chcę odmalowywać tego obrazu. Wszystko może się zdarzyć. Ale często myślę o wojnie nuklearnej.

 

PLAYBOY: O wojnie nuklearnej?

TRUMP:   Zawsze zastanawiam się nad problemem wojny nuklearnej; to bardzo ważny element mojego procesu myślowego. To koniec, ostateczna katastrofa, największy problem tego świata, a nikt nie pochyla się nad jego praktycznymi szczegółami.  To trochę jak z chorobą – ludzie nie myślą o tym, że zachorują, aż to się stanie. Nikt nie chce o tym rozmawiać. Sądzę, że największą głupotą jest wiara w to, że nigdy do tego nie dojdzie, bo wszyscy wiedzą, jak niszczycielskie by to było, więc nikt nie użyje broni atomowej. Gówno prawda.

 

PLAYBOY: Czy w gabinecie Trumpa zdarza się takie – mylne pańskim zdaniem – myślenie?

TRUMP:   Na mniejszą skalę, bo nigdy nie zatrudniłbym nikogo, kto tak myśli. Taka osoba nie ma krzty zdrowego rozsądku, żyje w świecie pobożnych życzeń. To jakby wierzyć w to, że Titanic nie może zatonąć. Zbyt wiele państw ma broń nuklearną; nikt nie wie, w co te rakiety są wycelowane ani jaki guzik je uruchamia. Bomba, którą Harry Truman zrzucił na Hiroszimę, to zabawka w porównaniu z dzisiejszymi. Są tysiące rakiet wycelowanych w różne strony i nikt nawet nie wie, czy polecą w dobrym kierunku. Nigdy tak naprawdę nie zostały przetes- towane. Te bałwany odpowiedzialne za to nie umiałyby nawet pomalować ściany, a my polegamy na nich, że wystrzelą nuklearne pociski na Moskwę. A co jeśli one tam nie trafią? Co jeśli nasz system komputerowy nie zadziała? Nikt nie wie, czy ten system jest sprawny, a widziałem ostatnio wiele raportów mówiących, że istnieje prawdopodobieństwo, iż nie działa prawidłowo. Totalny bałagan.

 

PLAYBOY: I jak prezydent Trump zrobiłby z tym porządek? 

TRUMP:   Wierzyłby mocno w potęgę militarną. Nikomu by nie ufał. Nie ufałby Rosjanom; nie ufałby naszym sojusznikom, miałby potężny militarny arsenał, udoskonalałby go, rozumiał jego działanie. Część naszych problemów wynika z tego, że bronimy jedne z najbogatszych państw świata za darmo... Śmieją się z nas na całym świecie, że chronimy Japonię...

 

PLAYBOY: Chwileczkę. Jeśli pan wierzy, że opinia publiczna podziela pana poglądy, a pan dałby sobie radę na tym stanowisku, dlaczego nie rozważy pan ubiegania się o prezydenturę?

TRUMP:   Nadawałabym się na to stanowisko równie dobrze, a nawet bardziej niż inni. Mam jednak nadzieję, że George Bush wykona świetną robotę.

 

PLAYBOY: Kategorycznie nie chce pan być prezydentem?

TRUMP:   Nie chcę być prezydentem. Jestem tego pewien na 100 procent.  Zmieniłbym zdanie, gdybym zobaczył, że ten kraj stacza się na dno.

 

Tekst: Glenn Plaskin

Zdjęcia: Randy O’Rourke

 

Cały wywiad znajdziecie w „Klasycznych wywiadach PLAYBOYA" dostępnych w salonikach prasowych i na sklep.marquard.pl (polecamy, bo wysyłka jest gratis!)

 

Więcej o Trumpie:

1. Cały wywiad z Trumpem z 2004 roku

2Miliarder z tupetem - profil

3Trump gorszy niż Hitler

4Ładniejsze oblicze Trumpa, czyli galeria jego córki

Polecane wideo

Dodaj komentarz

© 2016 Marquard Media Polska